Zbliża się rychły koniec nadolziańskiego Las Vegas

Wojciech Trzcionka
Takie salony gier powoli zaczną znikać z krajobrazu Czeskiego Cieszyna.
Takie salony gier powoli zaczną znikać z krajobrazu Czeskiego Cieszyna.
O Czeskim Cieszynie od kilku miesięcy mówi się żartobliwie nadolziańskie Las Vegas. Wszystko przez salony gier i małe kasyna, które można spotkać prawie na każdym rogu.

O Czeskim Cieszynie od kilku miesięcy mówi się żartobliwie nadolziańskie Las Vegas. Wszystko przez salony gier i małe kasyna, które można spotkać prawie na każdym rogu. Pokochali je Polacy, którzy stanowią aż połowę klienteli, ale nie władze miasta, które postanowiły pozamykać przybytki hazardu.

Pierwsze salony z automatami są tuż za mostem granicznym. Kolejne znajdują się w uliczkach przylegających do Rynku oraz w osiedlach i na obrzeżach Czeskiego Cieszyna. Kilka dni temu władze miasta dokładnie je podliczyły, żeby poznać skalę zjawiska. - W trzydziestu lokalach jest 240 automatów - mówi DZ Dorota Havlikova, rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Czeskim Cieszynie.

Boom na hazard w tym spokojnym zaolziańskim miasteczku spowodowali Polacy. Oficjalnych danych o wysokości wygranych i liczbie gości w salonach nie sposób jednak zdobyć. - Bo to interes, któremu rozgłos nie służy - mówi barman salonu "Vegas".

Większość salonów działa całodobowo, ale najwięcej klientów pojawia się wieczorami. Wtedy też schodzi się najwięcej naszych rodaków. - U nas jest jeden salon na miasto, a w Czeskim Cieszynie takich minikasyn jest dziesięć na ulicy. A poza tym, można tanie i dobre piwko wypić - mówi 23-letni Marcin, student z Cieszyna. Dodaje, że w salonach spotyka wielu Polaków. - To fajna zabawa. Jest dreszczyk emocji - przekonuje.

Ale już wkrótce emocje mogą się skończyć. Czeski Cieszyn przystępuje do walki z jaskiniami hazardu. Mimo że dzięki salonom gier rocznie do kasy miasta wpływa 8,5 mln koron podatku, miasto chce je wyplenić z centrum. - Jest ich za dużo i nie są dobrą wizytówką naszego miasta - mówi wiceburmistrz Stanislav Folwarczny. Ponadto, z powodu małych kasyn trwonione są pieniądze, które ubodzy mieszkańcy dostają jako pomoc socjalną od miasta. Niektórzy są już tak uzależnieni od hazardu, że zaraz po odejściu od miejskiej kasy kierują się do salonu gier i przegrywają całe zasiłki.

- Miasto już przygotowuje uchwałę, która ma ograniczyć liczbę salonów gier. Po prostu będziemy wycofywać firmom koncesje. I nie będziemy patrzyć na to, że gmina traci spory dochód z podatku - mówi rzeczniczka magistratu w Czeskim Cieszynie. Z jaskiniami hazardu walczą też inne czeskie gminy. Bogumin graniczący z polskimi Chałupkami już ograniczył do kilku liczbę kasyn w ścisłym centrum.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie