Zakład Karny świeci pustkami

Wojciech Trzcionka
Więźniowie są zadowoleni, że mogą pomagać w remoncie Zakładu Karnego, bo mają zajęcie i dostają pieniądze.
Więźniowie są zadowoleni, że mogą pomagać w remoncie Zakładu Karnego, bo mają zajęcie i dostają pieniądze.
Gdy osadzeni wrócą do swoich starych cel, mocno się zdziwią. Nie zobaczą już odrapanych ścian i starych sanitariatów. Ponad 100-letni Zakład Karny w Cieszynie, wybudowany przez Habsburgów, od bardzo dawna wymagał ...

Gdy osadzeni wrócą do swoich starych cel, mocno się zdziwią. Nie zobaczą już odrapanych ścian i starych sanitariatów. Ponad 100-letni Zakład Karny w Cieszynie, wybudowany przez Habsburgów, od bardzo dawna wymagał remontu. Niemalowane od lat ściany były obdarte, z powodu nieszczelnej kanalizacji pojawiał się na nich grzyb. Stare rury pękały, okna nie domykały się, a gdy kilkudziesięciu więźniów w tym samym czasie włączało elektryczne czajniki, a całym pionie wybijało korki.

W końcu jednak więźniowie doczekali się remontu. Zaczął się w pierwszych dniach listopada. — Był możliwy, bo z powodu przeludnienia w polskich więzieniach zdecydowano się zamknąć nasz szpital chorób płucnych i sale zaadoptować na cele — mówi major Stanisław Pawlik, wicedyrektor Zakładu Karnego.

Przed remontem kary odsiadywało tu 320 osób. Teraz jest ich zaledwie 100. Kryminał opustoszał. Gdzie podziali się więźniowie? — Większość na czas modernizacji została przeniesiona do innych zakładów karnych w całej Polsce, bo oprócz dawnego szpitala remontowane są również cele — wyjaśnia major.

Z cel zniknęły też prycze, wysłużone sanitariaty i plakaty z nagimi panienkami, którymi oblepione były ściany. Trwa zbijanie tynków i demontaż starych instalacji. Prace wykonują m.in. sami więźniowie. Zatrudniła ich firma, która wygrała przetarg. Cieszą się, że mają co robić i jeszcze mogą zarobić. — Podpisaliśmy umowę, która mówi, że firma musi zatrudnić od pięciu do dziesięciu więźniów. To bardzo korzystne dla obu stron — zapewnia wicedyrektor.

Remont pierwszego skrzydła więzienia zakończy się w kwietniu. Potem prace ruszą w drugiej części Zakładu Karnego i potrwają do końca 2006 roku. Gdy więźniowie wrócą do starych cel, mocno się zdziwią, bo zastaną wymalowane ściany, nowe instalacje, okna, posadzki, sanitariaty i nowocześniejsze zabezpieczenia.

Nadal nie będzie to hotel, ale — jak przekonuje Stanisław Pawlik — więźniowie powinni być zadowoleni, bo warunki bytowe znacznie się poprawią.

W tym roku modernizacja cel pochłonie 400 tys. zł. Po zakończeniu remontu liczba miejsc w kryminale wzrośnie do 400.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie