Wygadani goście

Wojciech Trzcionka
Nadkomisarz Wiesław Połednik pokazuje portret pamięciowy jednego ze sprawców. Wojciech Trzcionka
Nadkomisarz Wiesław Połednik pokazuje portret pamięciowy jednego ze sprawców. Wojciech Trzcionka
Sprzedawczynie były tak zaaferowane obsługą klientów, że nawet nie zauważyły jak z sejfu zniknęło ponad 40 tys. zł. Było to 22 lutego tego roku. Do mieszczącego się przy cieszyńskim Rynku sklepu kosmetycznego, w którym ...

Sprzedawczynie były tak zaaferowane obsługą klientów, że nawet nie zauważyły jak z sejfu zniknęło ponad 40 tys. zł.
Było to 22 lutego tego roku. Do mieszczącego się przy cieszyńskim Rynku sklepu kosmetycznego, w którym działa również kantor, weszło kilku mężczyzn. Jeden pytał o wodę toaletową, inny o drogą perfumę, trzeci interesował się kremami.

Gdy już wszystkie sprzedawczynie były zajęte prezentacją towaru i pokazywaniem próbek, kolejny facet zagadnął panią z kantoru czy mogłaby mu pomóc przy wyborze jakiegoś kosmetyku. Spieszył się, więc kobieta zgodziła się i wyszła z ciasnego pomieszczenia. Zajęte klientami sprzedawczynie nawet nie zauważyły, jak do sklepu wszedł jeszcze jeden mężczyzna.

Ten już nikogo nie zaczepiał. Od razu poszedł na zaplecze, a potem do kantoru. Zadanie miał ułatwione, bo w drzwiczkach sejfu tkwił klucz. Wyjął całą gotówkę, w sumie ponad 40 tys. zł w różnych walutach i spokojnie, jak gdyby nigdy nic, wyszedł ze sklepu z reklamówką pełną pieniędzy.
Jego koledzy nagle przestali się interesować drogimi kosmetykami. Ładnie podziękowali sprzedawczyniom, a potem po kolei opuścili sklep. Co się stało, kobiety odkryły dopiero po chwili.

— Sklep i pracownice najpewniej były wcześniej długo obserwowane. Sprawcy działali szybko i sprawnie. Wiedzieli jaki jest rozkład pomieszczeń i byli strasznie wygadani — mówi nadkomisarz Wiesław Połednik, naczelnik wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.
Szajki do dzisiaj nie ujęto. Wiele wskazuje na to, że nie jest stąd. Miejscowy złodziej bałby się, że zostanie rozpoznany, a oni nie próbowali ukryć twarzy. — Być może dokonali już takich zuchwałych kradzieży gdzieś indziej na terenie kraju — przypuszcza nadkomisarz Wiesław Połednik.
Policja dysponuje portretem pamięciowym jednego ze sprawców. Mężczyzna ma od 28 do 34 lat, jest wzrostu 185-190 cm i krępej budowy ciała. Cera lekko śniada, twarz okrągła, oczy piwne. Na twarzy ma dwie blizny: jedną po prawej stronie ust, drugą pomiędzy nosem a wargą.

Nadkomisarz Wiesław Połednik pokazuje portret pamięciowy jednego ze sprawców.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie