Wejść chociaż na wały

Wojciech Trzcionka
Radny ze Strumienia Krzysztof Wójtowicz pokazuje ujście Wisły do jeziora  czałkowickiego, gdzie kiedyś mieszkańcy przychodzili się kąpać. WOJCIECH TRZCIONKA
Radny ze Strumienia Krzysztof Wójtowicz pokazuje ujście Wisły do jeziora czałkowickiego, gdzie kiedyś mieszkańcy przychodzili się kąpać. WOJCIECH TRZCIONKA
Wodę mamy pod nosem, a nasi żeglarze jeżdżą na jezioro Żywieckie - rozkłada ręce Henryk Sosna, przewodniczący Rady Miejskiej Strumienia, wielki zwolennik udostępnienia jeziora Goczałkowickiego żeglarzom, kajakarzom i ...

Wodę mamy pod nosem, a nasi żeglarze jeżdżą na jezioro Żywieckie - rozkłada ręce Henryk Sosna, przewodniczący Rady Miejskiej Strumienia, wielki zwolennik udostępnienia jeziora Goczałkowickiego żeglarzom, kajakarzom i windsurferom.

W Strumieniu, kilkadziesiąt metrów od centrum, przy skrzyżowaniu z drogą na Chybie i Pszczynę, istniała kiedyś stanica harcerska. Żaglówki i kajaki wpływały z jeziora do Wisły i tuż przy ujściu zatrzymywały się przy pomoście. - Czasami, gdy zasuwy na Wiśle były podniesione, to można było łódką aż do Drogomyśla dopłynąć. Jednak w 1985 roku stanicę zlikwidowano. Dzieciaki oczywiście dalej przychodziły się tu kąpać, ale milicja wszystkich goniła i się skończyło. Teraz nikt się nie kąpie, bo nie wolno, no i niebezpiecznie - mówi Krzysztof Wójtowicz, radny ze Strumienia.

Zalew w Goczałkowicach to największy w Polsce zbiornik retencyjny. Utworzony został w 1956 roku ze spiętrzenia wód Wisły. Od początku jest objęty strefą ochrony przyrody, gdyż wodę czerpie z niego cała aglomeracja śląska. Samorządowcy chcą jednak ożywić jezioro i zacząć na nim zarabiać. Rada Miejska Strumienia już w 2003 roku podjęła uchwałę o zgłoszeniu wniosku, by w planie zagospodarowania przestrzennego województwa śląskiego ujęto możliwość powrotu żaglówek na jezioro. - Ten zbiornik ma bardzo dobre warunki do żeglowania i pewnie znaleźliby się chętni, którzy zechcieliby do nas przyjechać. Gdybyśmy wykorzystali jezioro w promocji, ożywilibyśmy nasz region - przekonywał burmistrz Strumienia, Adam Zaręba.

Inne gminy znad zalewu zgłosiły podobne inicjatywy, ale Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągowe jest nieugięte. Mimo, że samorządy domagają się od GPW, aby zgodziło się na powrót na jezioro wyłącznie żaglówek, łodzi i kajaków, przedsiębiorstwo przekonuje, że spowoduje to zanieczyszczenie wody w zbiorniku. Samorządowcy nie zgadzają się z taką argumentacją i jako przykład podają Szwecję. Tam przecież ekologia stoi na pierwszym miejscu, a na takich zbiornikach retencyjnych można pływać. A u nas? Do jeziora wpada dzisiaj brudna Wisła i jakoś nikt nie robi z tego powodu problemu. Najprościej jest zabronić - uważa radny Wójtowicz.

Włodarze Strumienia chcieliby w miejscu zlikwidowanej przed laty harcówki uruchomić nowy ośrodek sportów wodnych. - Wokół stanicy mogłaby powstać cała infrastruktura. Moglibyśmy żyć z turystyki, bo przyjeżdżali by do nas harcerze, koloniści, ktoś mógłby zarabiać na wynajmowaniu kajaków albo organizowaniu rejsów. I młodzież z naszego miasta miałaby co latem począć - przekonuje radny Wójtowicz.

W gminie mają też inne pomysły jak wykorzystać jezioro. - Na wałach można by utworzyć ścieżkę rowerową, a w miejscach gniazdowania dzikiego ptactwa postawić platformy widokowe, z których miłośnicy przyrody mogliby podglądać życie nad jeziorem. Na pewno znaleźliby się chętni, którzy przyjechaliby do nas na tydzień z namiotem, żeby poobserwować ptaki. Tylko trzeba dać nam szansę, a nie jak GPW, z góry być nastawionym na nie - przekonuje Henryk Sosna.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie