W zbiorach muzeum odnaleziono cenne klepsydry

WOJCIECH TRZCIONKA
Mariusz Makowski pokazuje jedną z odnalezionych klepsydr.  WOJCIECH TRZCIONKA
Mariusz Makowski pokazuje jedną z odnalezionych klepsydr. WOJCIECH TRZCIONKA
Cztery świetnie zachowane klepsydry z XIX wieku znaleźli historycy podczas porządkowania szaf w Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Papierowe płachty przeleżały w zapomnieniu kilkadziesiąt lat.

Cztery świetnie zachowane klepsydry z XIX wieku znaleźli historycy podczas porządkowania szaf w Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Papierowe płachty przeleżały w zapomnieniu kilkadziesiąt lat.

- Natrafiliśmy na nie dopiero teraz, bo po długim remoncie muzeum zabieramy się za dokładne katalogowanie zbiorów - mówi Janusz Spyra, historyk w Muzeum Śląska Cieszyńskiego.
Klepsydry mają kształt herbu i są dużo większe niż dzisiejsze. Ręcznie ozdobiono je czarnymi napisami oraz kolorowymi herbami rodowymi. Powstały po śmierci hrabiny Marii Larisch, jej męża Eugeniusza Larischa-Moenich oraz bliżej nieznanego urzędnika górniczego Hermanna Menzela (1823-1884).

- Klepsydry przyczepiano do katafalku, na którym stała trumna. Potem albo zawieszano je w kościele, albo niesiono w kondukcie pogrzebowym - wyjaśnia historyk Mariusz Makowski.

Maria Larisch - dama Krzyża Gwiaździstego i jej mąż Eugeniusz Larisch-Moenich - cesarsko-królewski podkomorzy oraz rycerz honorowy Zakonu Maltańskiego byli wielkimi filantropami, właścicielami podcieszyńskich Kończyc Wielkich. Hrabiowie wychowali czwórkę dzieci, w tym Gabrielę Thun Hohenstein, która była wielką społeczniczką. Hrabina ufundowała trzeci pawilon Szpitala Śląskiego w Cieszynie i założyła dom dziecka w swoim pałacu w Kończycach wzniesionym przez marszałka krajowego Jerzego Fryderyka Wilczka na przełomie XVII i XVIII wieku. Maria Larisch zmarła 18 grudnia 1878 roku. Jej męża pochowano dwa lata później w wieku 46 lat.

- Kiedyś klepsydry nie były niczym szczególnym, więc ktoś schował je do szuflady i na długie lata o nich zapomniano. Teraz są prawdziwą rzadkością - mówi Janusz Spyra. - Być może w trakcie katalogowania zbiorów natrafimy jeszcze na inne zapomniane ciekawostki. Jest to całkiem możliwe, bo w sumie mamy około 80 tys. eksponatów - dodaje Mariusz Makowski.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie