W małej szkole łatwiej jest opiekować się uczniami

Andrzej Czerny
Dyrektorka Maria Sembol (z lewej) oraz pedagog szkolny Sydonia Szeliga, uważają że ważny jest bliski kontakt z uczniem. Andrzej Czerny
Dyrektorka Maria Sembol (z lewej) oraz pedagog szkolny Sydonia Szeliga, uważają że ważny jest bliski kontakt z uczniem. Andrzej Czerny
W tym roku rada pedagogiczna Szkoły Podstawowej nr 4 w Cieszynie postanowiła przystąpić do programu zainicjowanego przez Dziennik Zachodni "Szkoła bez przemocy".

W tym roku rada pedagogiczna Szkoły Podstawowej nr 4 w Cieszynie postanowiła przystąpić do programu zainicjowanego przez Dziennik Zachodni "Szkoła bez przemocy".

- W regulaminie wewnętrznym mamy jasno określone kryteria zachowania się uczniów. Warunki są wyraźnie ustalone. Jest system nagród i system kar. Współpracujemy z różnymi instytucjami, między innymi z policją i strażą miejską - mówi Maria Sembol, dyrektorka szkoły.

Mniej więcej raz w miesiącu szkołę odwiedza dzielnicowy. Rozmawia z uczniami w obecności pedagoga i wychowawcy. Są to spotkania prewencyjne, głównie w szóstych klasach. Policjant opowiada o przestępczości oraz o tym jakie czyny są karalne. - Jeśli występują problemy z uczniami, zwłaszcza szóstych klas, przeprowadzane są wówczas indywidualne rozmowy z policjantem. Funkcjonariusz informuje czym podobne zachowanie może grozić. Jeśli natomiast są problemy wychowawcze, proponujemy rodzicom, aby wysłali dziecko na zajęcia popołudniowe do świetlicy TPD. Kierujemy również uczniów do świetlic, które działają przy parafiach - wyjaśnia Sydonia Szeliga, pedagog szkolny.

Czy same dzieci zgłaszają się do pedagoga szkolnego? - Są przypadki, że przychodzą same. Jednak staram się wyprzedzać kłopot, z którym dziecko mogłyby do mnie przyjść. Najczęściej pojawiają się problemy w kontaktach koleżeńskich. Wówczas organizuję spotkanie z całą klasą. Czasem bywa tak, że dziecko nie potrafi się zaadaptować w szkole. Wówczas prowadzę z takim dzieckiem przez kilka miesięcy zajęcia indywidualne. Ważne jest, żeby poczuło własną wartość - tłumaczy Szeliga.

Przez pierwsze trzy lata uczniowie noszą mundurki, dzięki którym nauczyciele są w stanie rozróżnić, z której są klasy. - Dobrze byłoby, gdybyśmy mieli w szkole system monitorowania. Obywamy się jednak bez niego. Szkoła nie jest duża i wszyscy się znamy. Od razu wiedzielibyśmy, gdyby pojawiły się osoby z zewnątrz - mówi dyrektorka.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie