U siebie też potrafią

Łukasz Klimaniec
Damian Szczęsny (przy piłce) siał postrach w obronie rywali. Po jego akcjach lewą stroną Beskid strzelił Polonii dwa gole.
Damian Szczęsny (przy piłce) siał postrach w obronie rywali. Po jego akcjach lewą stroną Beskid strzelił Polonii dwa gole.
Dwie akcje Damiana Szczęsnego i przepiękny gol Damiana Zdolskiego znokautowały rywali. Takich meczów w wykonaniu swoich piłkarzy kibice Beskidu chcieliby oglądać jak najwięcej.

Dwie akcje Damiana Szczęsnego i przepiękny gol Damiana Zdolskiego znokautowały rywali. Takich meczów w wykonaniu swoich piłkarzy kibice Beskidu chcieliby oglądać jak najwięcej. Piłkarzy grających nie tylko szybko i pomysłowo, ale przede wszystkim skutecznie.

W sobotę gospodarze byli w świetnej dyspozycji, o czym boleśnie przekonali się zawodnicy Polonii Marklowice. Ważny dla układu środkowej strefy tabeli mecz mógł rozpocząć się nieciekawie dla Beskidu, gdyby uderzenie Marka Powięcko w 8. min. trafiło do siatki. Między słupkami czuwał jednak Ireneusz Trojankowski. 60 sekund później lewą stroną „urwał się” Damian Szczęsny, zakręcił obrońcami i wrzucił piłkę w pole karne Polonii. Łukasz Jeleń trafił w bramkarza gości, ale do piłki odbitej od golkipera doskoczył Rafał Bystroń i z najbliższej odległości wepchnął ją do siatki. W 23. min. mogło być 2:0, gdy Tomasz Kołder ostro dośrodkował wzdłuż linii bramkowej Polonii. Tu jednak był Mirosław Staniek, który zażegnał zagrożenie. Beskid poszedł za ciosem, a w głównej roli znów wystąpili Szczęsny i Bystroń. Ten pierwszy dynamicznym rajdem i świetną kiwką oszukał obrońców. Bystroń zamykał akcję i po zagraniu Szczęsnego po raz drugi pokonał Dawida Mikę.

— Kiedy ostatnio strzeliłem dwie bramki? Chyba w okręgówce. W czwartej lidze dawno mi się to nie zdarzyło. Było łatwo, bo znajdowałem się na dobrej pozycji, a Damian Szczęsny dobrze podawał — wyjaśniał strzelec. Przy obu golach nie sposób nie docenić zasługi Szczęsnego, który wypracował sytuacje.

— To ciekawy chłopak. Ma podobne predyspozycje do tych, jakie reprezentował Adrian Sikora. Jest niski, szybki i dynamiczny — przyznał Ryszard Kłusek, trener Beskidu.
Gości dobił Damian Zdolski. W 29. min. zdecydował się na indywidualną akcję, którą zakończył strzałem z około 25 metrów. Piłka trafiła w okienko bramki Polonii i było 3:0.

— Takich strzałów się nie broni — uśmiechał się piłkarz. — Przymierzyłem z lewej nogi i strzał rzeczywiście mi wyszedł. W drugim kolejnym meczu zdobyłem bramkę. To cieszy. Pokazaliśmy kibicom, że potrafimy dobrze grać u siebie, a nie tylko na wyjazdach.

Po zmianie stron przyjezdni za wszelką cenę chcieli zdobyć honorowego gola. Ta sztuka udała im się w 56. min., kiedy Dariusz Halszka główką pokonał Trojanowskiego. Kropkę nad „i” postawił jednak Łukasz Hanzel strzelając czwartego gola dla Beskidu.

— Polonia to rywal, który był w naszym zasięgu i do którego teraz doskoczyliśmy w tabeli. Chłopcy podeszli do meczu zmobilizowani. Zależało nam na zwycięstwie, bo do utrzymania potrzebnych jest około 36 punktów — skwitował trener Kłusek.


Beskid Skoczów — Polonia Marklowice 4:1 (3:0).

  • Bramki: Rafał Bystroń 2 (9, 25), Damian Zdolski (29),

    Łukasz Hanzel (86) — Dariusz Halszka (57).

    Beskid: Trojanowski — Chrapek, Marszolik, Zaremski, D. Ihas — Zdolski (90 Olszar), Bystroń, Kruszka, Kołder (90 Niedziółko) — Szczęsny (81 A. Ihas), Jeleń (78 Hanzel).
  • Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

    Wideo

    Komentarze

    Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

    Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

    Podaj powód zgłoszenia

    Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
    Dodaj ogłoszenie