Turyści nie zobaczą już w ratuszu portretu Franciszka Józefa

Wojciech Trzcionka
Pracownik urzędu Stanisław Pszczółka właśnie zdjął portret Franciszka Józefa I.
Pracownik urzędu Stanisław Pszczółka właśnie zdjął portret Franciszka Józefa I.
Siedem portretów cesarzy, m.in. Marii Teresy i Franciszka Józefa I, zostało wczoraj zdjętych - na polecenie burmistrza Bogdana Ficka - ze ścian sali sesyjnej Urzędu Miejskiego.

Siedem portretów cesarzy, m.in. Marii Teresy i Franciszka Józefa I, zostało wczoraj zdjętych - na polecenie burmistrza Bogdana Ficka - ze ścian sali sesyjnej Urzędu Miejskiego. - Nie wyobrażam sobie, żebym miał składać ślubowanie pod okiem Marii Teresy, która brała udział w rozbiorze Polski - przekonuje burmistrz.

W tym roku przypada 100-lecie sali sesyjnej cieszyńskiego Ratusza, którą otwierał sam Franciszek Józef I. Konserwatorzy i władze miasta uznali, że na jubileusz przydałby się jej lifting. Przez wakacje salę wyremontowano, przywracając jej dawny wystrój. Na ścianach powieszono zabytkowy herb miasta i repliki obrazów, portrety sygnatariuszy Pokoju Cieszyńskiego, cesarzy i szlachciców. Pojawił się też orzeł biały w koronie.

Irena Kwaśny, konserwatorka zabytków i pomysłodawczyni przywrócenia sali pierwszego wystroju, była zachwycona efektem. Cieszyła się, że salę w historycznym kształcie będzie można oglądać przez następne dziesięciolecia. Burmistrz uznał jednak inaczej i tuż przed jubileuszem sali zapowiedział, że portrety cesarzy będą zdjęte po uroczystościach. - One miały być tylko na 100-lecie, by pokazać mieszkańcom pierwotny wystrój sali. W sali, gdzie podejmowane są uchwały samorządu terytorialnego, nie powinny wisieć portrety obcych władców - tłumaczył burmistrz.

Rozpętała się dyskusja. Miasto podzieliło się na obozy miłośników cesarzy i ich przeciwników. Burmistrz zdecydował, że przed wyborami nie będzie zdejmował portretów i zrobi to po głosowaniu, o ile zostanie ponownie wybrany. Został, więc nakazał zdjęcie porterów.

- To byłby chichot historii, gdyby radni składali ślubowanie pod portretem zaborcy - przekonywał Ficek.

Wczoraj portrety cesarzy zostały zdjęte. Ich miejsca na ścianie na razie pozostaną wolne, ale być może w przyszłości pojawią się tu portrety wybitnych cieszyniaków, którym miasto zawdzięcza powrót do wolnej Polski. - To byłoby moje marzenie. Kto jednak będzie wisiał w sali trzeba najpierw skonsultować z historykami - przekonuje burmistrz.

Irena Kwaśny oba pomysły uważa za złe. - Są śmieszne. Bo albo przywracamy sali historyczny wygląd, albo nie wieszamy nic - uważa konserwatorka zabytków.

Portrety cesarzy trafiły do wielkich skrzyń, a potem do magazynu w urzędzie. Będą wyciągane tylko podczas wybranych uroczystości w sali sesyjnej.

Lubiani - nielubiani

W cieszyńskim sporze o portrety nikt nie broni Marii Teresy, gdyż w 1772 r. Austria z Rosją i Prusami dokonała I rozbioru Polski. Co innego Franciszek Józef I. Nad Olzą gościł aż cztery razy w 1851, 1880, 1890 i 1906 roku. Zawsze gdy przejeżdżał przez miasto, ulice były pięknie przyozdobione, strzelały ognie sztuczne, orkiestry grały, chóry śpiewały, a lud wiwatował na cześć monarchy. W 1906 r. cesarz otwierał tu Sąd Obwodowy, salę posiedzeń w Ratuszu, szpital elżbietanek, jeździł konno obserwować wojskowe ćwiczenia. Gdy bez żadnej ochrony spacerował po mieście, był jego główną atrakcją. Dzisiaj miasto często wykorzystuje Franciszka w promocji.

Mniej wina w Europie

Wideo

Materiał oryginalny: Turyści nie zobaczą już w ratuszu portretu Franciszka Józefa - Cieszyn Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie