To już przecież nie gimnazjum

Andrzej Czerny
Uczniowie klasy II b cieszyńskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika uważają, że w ich szkole problem przemocy nie istnieje.
Uczniowie klasy II b cieszyńskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika uważają, że w ich szkole problem przemocy nie istnieje.
Uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika są zdania, że w szkole, do której uczęszczają, nie ma przemocy. Ponadto, jak twierdzą, wybrali to liceum, żeby się czegoś nauczyć, a nie walczyć z "falą".

Uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika są zdania, że w szkole, do której uczęszczają, nie ma przemocy. Ponadto, jak twierdzą, wybrali to liceum, żeby się czegoś nauczyć, a nie walczyć z "falą". - Nikt tu nikomu nie płucze głowy w ubikacji, tak jak się to dzieje w niektórych innych szkołach. Takie rzeczy najczęściej zdarzają się w podstawówkach albo w gimnazjach - mówi Karolina Kłoda.

Według licealistów, uczniowie gimnazjów są jeszcze niedojrzali. - To taki głupi wiek. W liceum ludzie już są bardziej dorośli, stają się mądrzejsi. Stajemy się odpowiedzialni i świadomi konsekwencji wynikających z tego, co robimy. Komuś kto idzie do gimnazjum wydaje się, że jest dorosły. Natomiast jego zachowanie z punktu widzenia kogoś starszego jest szczeniackie. Kiedy jednak idzie do liceum, wówczas zmieniają się nauczyciele, sposób nauczania, a wymagania są większe. Nie ma wówczas czasu na jakieś szaleństwa. W tej chwili myślimy raczej o studiach - zapewnia Michał Czyż.

Według uczniów klasy II b, w szkole brakuje nawet miejsca na jakiekolwiek wygłupy. - W czasie przerw nie ma czasu na błazenadę. trzeba przebrnąć z klasy do klasy. Szkoła jest bardzo ciasna. Jest straszny tłok na korytarzach. Jeśli jedna klasa schodzi ze schodów, a druga wchodzi na górę, robi się zator. W ten sposób może minąć nawet pięć minut - dodaje Czyż.

- Poza tym na początku roku pierwszoklasiści często szukają klas. Nie orientują się jeszcze, gdzie mają lekcje i wówczas również robi się dodatkowe zamieszanie na korytarzu - uzupełnia Zuzanna Gońda.

Licealiści, jak twierdzą, nie spotykają się w szkole z problemem narkotyków. - Nie widziałem nikogo kto handlowałby tu narkotykami. Szkoła jest tak mała, że wszyscy się znają. Gdyby pojawił się ktoś obcy, na pewno od razu zostałby zauważony - tłumaczy Michał Czyż.

Czy nauczyciele dbają o to, żeby w szkole był spokój? - Czasami można spotkać jakiegoś na korytarzu, jak idzie do sklepiku lub na obiad - śmieje się jedna z uczennic.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie