Szczelny szlaban

TOMASZ WOLFF
Elżbieta Gowin pokazuje nagrodę za zwalczanie piractwa fonograficznego.  WOJCIECH TRZCIONKA
Elżbieta Gowin pokazuje nagrodę za zwalczanie piractwa fonograficznego. WOJCIECH TRZCIONKA
Chociaż producenci podrabianych towarów mają coraz nowsze pomysły, jak przewieźć je przez granicę, na ich drodze stoją coraz lepiej przygotowani celnicy.

Chociaż producenci podrabianych towarów mają coraz nowsze pomysły, jak przewieźć je przez granicę, na ich drodze stoją coraz lepiej przygotowani celnicy. Od wielu lat Urząd Celny w Cieszynie znajduje się w krajowej czołówce, jeżeli chodzi skuteczną walkę z piratami. W ubiegły piątek dyrektor Zbigniew Damiec odebrał kolejną nagrodę w tej dziedzinie. Tym razem podczas corocznej uroczystości wręczania Złotych szlabanów cieszyńscy celnicy zostali uhonorowani za zwalczanie piractwa fonograficznego.

- To jest nagroda za całokształt - przyznaje Elżbieta Gowin, rzecznik prasowy Urzędu Celnego w Cieszynie. - Wprawdzie w ubiegłym roku zatrzymaliśmy ponad 8 tys. sztuk pirackich nagrań, ale mamy bardzo duże sukcesy w tej dziedzinie. W 1999 roku, dzięki celnikom z Chałupek, został rozpracowany szlak tranzytowy między Czechami, Polską i Danią, którym wędrowały nielegalne płyty. Ponieważ nie mogliśmy sprawdzić, jaka jest ich treść, bo wejście do nich było zakodowane, dlatego skorzystaliśmy z pomocy Związku Producentów Audio Wideo. Dzięki zebranym informacjom, udało się przeprowadzić międzynarodową akcję, w wyniku której zajęto setki tysięcy płyt. Wartość zawartych na nich programów oszacowano na ponad milion funtów brytyjskich - dodała Gowin.

W 2001 roku na przejściach granicznych podlegających pod cieszyński Urząd Celny królowała podrobiona odzież. Celnicy 32 razy podejmowali decyzję o zatrzymaniu towaru, wobec którego istniało podejrzenie, że zawiera podrobione znaki firmowe albo był piracki. W tym czasie zostało zatrzymanych 38 tys. sztuk towarów, w tym 16 tys. odzieży, 13 tys. sprzętu AGD i 8 tys. nośników audio-wideo i gier komputerowych. Nie wszystkie renomowane firmy, których wyroby zostały podrobione, zdecydowały się skierować sprawę na drogę sądową (było 11 takich przypadków).

Naruszenie przepisów o ochronie praw własności intelektualnej, handlowej i przemysłowej nie jest przestępstwem ściganym z urzędu. Dlatego to firma musi chcieć skierować sprawę na drogę sądową. Jeżeli tak się stanie, jeszcze się nie zdarzyło, żeby sąd wydał inną decyzję, jak zniszczenie towaru. Gdy dzieje się inaczej, towar jest clony i dopuszczany do obrotu.

W czym tkwi przyczyna sukcesu? - Bardzo dobrze układa się współpraca między szeregowymi celnikami, którzy dokonują bezpośrednio odprawy, a koordynatorem do spraw ochrony własności. Nasi pracownicy, którzy zajmują się zwalczaniem piractwa, biorą udział w licznych szkoleniach z udziałem ekspertów z różnych firm. Uczą się na nich rozróżniania towarów oryginalnych od podróbek - powiedziała Gowin.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie