Solanka strzeli z fontanny

Wojciech Trzcionka
Kazimierz Leszczyna z Katowic od kilku lat wydobywa solankę ze złóż w Dębowcu.
Kazimierz Leszczyna z Katowic od kilku lat wydobywa solankę ze złóż w Dębowcu.
Chorzy na tarczycę nie będą już musieli jeździć aż nad morze, by się leczyć. Wystarczy, że z leżakami wybiorą się na Śląsk Cieszyński. Pierwszy raz na lecznicze solanki w okolicach Dębowca na Śląsku Cieszyńskim ...

Chorzy na tarczycę nie będą już musieli jeździć aż nad morze, by się leczyć. Wystarczy, że z leżakami wybiorą się na Śląsk Cieszyński. Pierwszy raz na lecznicze solanki w okolicach Dębowca na Śląsku Cieszyńskim natrafiono z początku XX wieku podczas odwiertów wykonywanych przez Ostrawsko-Karwińskie Gwarectwo.

Chemisch-Mikroskopische Laboratorium w Wiedniu zakwalifikowało tutejszą solankę jako "miernie słoną o bardzo wysokiej zawartości jodu, znacznej ilości bromu i wolną od siarczanów". Badania złóż solanki doprowadziły do uruchomienia kopalni i warzelni, która z przerwami działa do dzisiaj. - Litr wody morskiej zawiera 6 mg jodu, a nasza solanka aż 110 mg - zachwala Kazimierz Leszczyna, właściciel Kopalni i Warzelni Solanek w Dębowcu.

Okoliczni mieszkańcy pamiętają jeszcze, jak przed zakładem ludzie całymi rodzinami rozkładali się z leżakami. W zależności jak zawiał wiatr, gonili po okolicznych polach, żeby znaleźć się pod oparami z zakładu i powdychać jod ulatujący z komina warzelni. Spędzali tak całe dni. Dzisiaj też tak może być.

Kazimierz Leszczyna i wójt Dębowca Adam Brudny wpadli razem na pomysł, aby wzorem Ciechocinka czy innych kurortów udostępnić solanki kuracjuszom. W parku w centrum wsi chcą wystawić kaskadę albo fontannę. Ze strzelającej w powietrze solanki ulatniałby się jod, który ludzie wdychaliby stojąc w pobliżu. - Z Katowic do Dębowca jest bliżej niż nad morze. Ludzie mogliby tu przyjeżdżać, żeby się za darmo podleczyć - przekonuje Leszczyna.

- Trzeba wykorzystać naturalne bogactwa Dębowca, tym bardziej że zrobienie takiej kaskady czy fontanny to niewielki koszt - tłumaczy wójt.

Park jest już obsadzony pięknymi drzewami i krzewami. Na wiosnę rozpocznie się wytyczanie alejek, a potem czas przyjdzie na kaskadę. Solanka będzie za darmo dostarczana przez miejscową warzelnię.

Władze gminy liczą, że solanka przyciągnie turystów, a dzięki nim w Dębowcu powstaną nowe lokale gastronomiczne, gospodarstwa agroturystyczne i kwatery. - Marzą nam się turyści - przyznaje Adam Brudny.

Kazimierz Leszczyna: - Z czasem można pomyśleć o basenie z prawdziwego zdarzenia. Kto powiedział, że Dębowiec kiedyś nie może stać się uzdrowiskiem?


Woda, która uzdrawia
Poza Dębowcem sól jodowo-bromową produkuje się jeszcze w Bochni i Iwoniczu jednak według badań ogólnokrajowych, właśnie ta ze Śląska Cieszyńskiego jest najlepsza w Polsce. Ma wiele walorów leczniczych i kosmetycznych. Kąpiel w wodzie z rozpuszczoną solą z Dębowca wpływa bodźcowo na zakończenia nerwów, zmniejszanie obrzęków oraz dodatnio na ukrwienie skóry. Jony jodkowe, wapniowe i magnezowe działają ponadto przeciwzapalnie i odkażająco na drogi oddechowe. W soli można się kąpać i robić inhalacje. Pomaga na drogi oddechowe, na urazy, likwiduje celulitis, leczy tarczycę. – Ja dzięki solance wreszcie przestałem mieć kłopoty z bolącym gardłem – zachwala właściciel warzelni w Dębowcu.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie