Skoczów: Sześć goli i remis

(klm)
Ogromny niedosyt panował w zespole Beskidu po meczu z Energetykiem ROW Rybnik. Skoczowianie prowadzili już 3:1, a mimo to nie zainkasowali trzech punktów, bo mecz zakończył się remisem 3:3.

Ogromny niedosyt panował w zespole Beskidu po meczu z Energetykiem ROW Rybnik. Skoczowianie prowadzili już 3:1, a mimo to nie zainkasowali trzech punktów, bo mecz zakończył się remisem 3:3. Strzelaninę rozpoczęli przyjezdni, którzy po strzale Grzegorza Dzięgielowskiego objęli prowadzenie.

W przerwie trener Piotr Mandrysz nie szczędził mocnych słów, by zachęcić swoich piłkarzy do lepszej gry. Na efekty trzeba było czekać pięć minut. Do remisu doprowadził Wojciech Caniboł, w 59. min. Rafał Krupa podwyższył na 2:1, a gdy Marcin Adamek w 66 min. strzelił dla Beskidu trzeciego gola, wygrana wydawała się pewna. Końcówka należała jednak do gości, którzy wykorzystując błędy defensywy Beskidu wyrównali.

- Prowadząc 3:1 trzeba umieć dowieźć wynik do końca. A nam zabrakło wyrachowania i spokoju - ocenił trener Mandrysz.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie