Rewolucja na Czantorii

Wojciech Trzcionka
Jacek Braszak robi ostatnie poprawki. Nowy wyciąg ruszy, gdy tylko spadnie śnieg.
Jacek Braszak robi ostatnie poprawki. Nowy wyciąg ruszy, gdy tylko spadnie śnieg.
- Trzeba podnosić atrakcyjność góry, żeby przyciągnąć ludzi - przekonuje Czesław Matuszyński, prezes zarządu Kolei Linowej na Czantorię i pokazuje nowe inwestycje na jednym z najbardziej ulubionych przez narciarzy ...

- Trzeba podnosić atrakcyjność góry, żeby przyciągnąć ludzi - przekonuje Czesław Matuszyński, prezes zarządu Kolei Linowej na Czantorię i pokazuje nowe inwestycje na jednym z najbardziej ulubionych przez narciarzy stoków w Beskidach. Turyści poznają nowości na własne oczy już wkrótce. Potrzebny jest tylko śnieg, albo chociaż mróz, który pozwoli uruchomić sztuczne naśnieżanie.

Narciarze lubią Czantorię. Stok jest ładnie położony, na górę wyjeżdża się wygodnie krzesełkami. Można podziwiać piękne widoki. Niestety, przez lata turyści też narzekali, że nartostrada jest niebezpieczna, że pełno na niej kamieni i korzeni.

Nowy szef kolejki nie wytrzymał. Uznał, że jak chce zarabiać na turystach, to najpierw musi im coś dać. Latem rozpoczął wielki remont na Czantorii.

- Pracownicy i narciarze marzyli o nim od lat - zapewnia Czesław Matuszyński.

Prace rozpoczęły się od rekultywacji trasy czerwonej. Przez prawie dwa miesiące kamienie zbierało dwadzieścia osób. Stok wyrównano, wyprofilowano niebezpieczny zakręt w kształcie litery "S", na którym ludzie bardzo często wypadali do lasu. Położono też betonową rynnę, która odprowadza wodę ze stoku i tym samym zapobiega jego erozji.

- W zeszłym roku mieliśmy 40 mroźnych nocy, które mogliśmy wykorzystać do produkcji sztucznego śniegu. Niestety, wtedy zabrakło nam sprzętu. Teraz to już przeszłość - cieszy się prezes. Na stoku rozłożono prawie dwa kilometry instalacji naśnieżającej. Woda czerpana jest z potoku Młynówka, a śnieg produkują ruchoma armatka i siedem lanc, które mogą pracować nawet w dzień przy narciarzach.

Są też snowpark dla snowboardzistów i stacja meteorologiczna, a koło dolnej stacji kolejki powstał nowy, 350-metrowy wyciąg talerzykowy. Jest w całości oświetlony. Czynny będzie nawet do północy. - To będzie stok do nauki jazdy oraz narciarzy, którzy pojawią się u nas po pracy - mówi Matuszyński.
Zarząd ,Czantorii" ma dalsze plany inwestycyjne. Chce wybudować schronisko z miejscami noclegowymi na 60 osób, oświetlić całą nartostradę oraz kolejkę, wymienić jej podpory, które mają już ponad 30 lat i zwiększyć liczbę krzesełek. - Myślimy o wykorzystaniu do tego środków unijnych - zapewnia prezes kolejki.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie