Pracownicy szpitala to też administracja, salowe i sprzątaczki. Służby niemedyczne walczą o podwyżki. Piszą list otwarty do ministra zdrowia

Olga Krzyżyk
Olga Krzyżyk

Wideo

Zobacz galerię (11 zdjęć)
Pracownicy niemedyczni szpitali zrzeszonych w Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego napisali list otwarty do ministra zdrowia. Chcą dodatku covidowego i podwyżek. Pod tym listem podpisało się już 1095 pracowników szpitali związkowych m.in. z Sosnowca, Jaworzna czy z Mikołowa. Czy minister zdrowia Adam Niedzielski odpowie na apel pracowników niemedycznych? Sprawdźmy, czego oczekują sami pracownicy.

Pracownicy niemedyczni walczą o wzrost płac i równe traktowanie

Pracownicy niemedyczni, 15 lipca, napisali list do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Domagają się dodatku covidowego i wzrostu płac. To inicjatywa Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, których pracownicy nie rozumieją dyskryminacji referentów, statystyków, sekretarek, rejestratorek medycznych, pracowników kadr, księgowości, zaopatrzenia, sprzątaczek, salowych, pomocy laboratoryjnej, pracowników centralnych sterylizacji, informatyków oraz obsługi technicznej. Ci pracownicy szpitali pomijani są we wszelkich dodatkach czy wzrostach pensji, a pracują równie ciężko i są częścią danych szpitali. Bez ich pomocy placówki nie mogłyby funkcjonować.

- Ci pracownicy są niedofinansowani i niedocenieni od dawna. Zgadzam się, że priorytetem jest zabezpieczenie medyczne szpitali i i funkcjonowania placówek pod względem medycznym, czyli lekarzy, pielęgniarek i pozostałego personelu, ale stanowimy jedną całość. Już obserwujemy od dawna, że coraz mniej osób chce pracować jako służba niemedyczna w szpitalu, widoczne są też odejścia pracowników administracyjnych - mówił podczas briefingu prasowego przed Sosnowieckim Szpitalem Miejskim Władysław Perchaluk, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Zobacz zdjęcia

- Dlatego popieramy pracowników szeroko rozumianej administracji i podjęliśmy wraz ze wszystkimi dyrektorami szpitali zrzeszonych w Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego decyzję o poparciu pracowników niemedycznych i napisaniu listu otwartego do ministra zdrowia - zaznaczył Władysław Perchaluk, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Pod listem otwartym do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, podpisało się 1095 pracowników niemedycznych z placówek zrzeszonych w Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego m.in. ze szpitala w Sosnowcu, Jaworznie czy w Mikołowie. Związek Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego zrzesza obecnie 22 publiczne placówki z terenu województwa śląskiego. Pracownicy niemedyczni chcą być ujęci w grupie pracowników szpitala objętego podwyżkami czy dodatkami covidowymi. Obecnie nie są.

- Ostatnia regulacja przyznająca 5000 tys. zł każdemu pracownikowi, który pracował w kontakcie z pacjentem covidowym, a dotąd nie dostał gratyfikacji, pomija tak ważne w tym czasie grupy zawodowe, pracujące w szpitalu, jak pracownicy apteki, laboratorium, sterylizacji, salowe, a również księgowe, informatyków, kadrowców, administrację. Trudno szukać wyjaśnień dla ich pominięcia - mówi Aneta Kawka, prezes Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego.

- W czasie, gdy szpital zapełniony był pacjentami podejrzanymi lub zakażonymi koronawirusem osoby te pracowały na terenie szpitala w pełnym wymiarze czasu pracy. Brak ich obecności na miejscu spowodowałby brak możliwości pracy szpitala. Znając najczęstszy sposób zakażenia koronawirusem, zdecydowanie należy przyznać, że osoby te były narażone na zakażenie. Jest jeszcze jeden aspekt, o którym mówi się mniej, ale wszystkie te osoby, podobnie jak wszyscy inni pracownicy szpitala od ponad roku pracują ponad siły, ponad wyznaczony normami czasu, aby szpital sprostał zadaniu leczenia pacjentów covidowych i aby zrealizować dodatkowe zadania nałożone przez administrację rządową w postaci dziesiątek sprawozdań, realizowanych w trybie codziennym - dodaje Aneta Kawka, prezes Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego.

Pracownicy niemedyczni też tworzą szpital. Nikt o nich nie pamięta

Zmiany w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia również nie uwzględniają grup zawodowych pracowników niemedycznych. Łącznie to ponad kilkuset pracowników szpitali ze Śląska, którzy pomimo ciężkiej pracy w okresie pandemii, pozostali bez żadnej gratyfikacji finansowej.

- Jestem pielęgniarką epidemiologiczną odpowiedzialną za bezpieczeństwo epidemiologiczne szpitala, która przygotowuje procedury, która dba o realizację prawidłową pewnych procedur. Razem z koleżankami, które wykonują ten sam zawód, w czasie pandemii spędziłyśmy wiele dodatkowych godzin pracując, też w święta czy w weekendy. Nic żadna z nas za to nie dostała. Uważam, że w dobie pandemii służby epidemiologiczne szpitala powinny być szczególnie mocno docenione. Niestety tak się nie dzieje - mówi Katarzyna Skibińska, pielęgniarka epidemiologiczna z Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego, podkreślając, że zwykle w szpitalach jest tylko 1 czy 2 takie pielęgniarki na całą placówkę. To one m.in. przygotowywały oddziały covidowe czy szkoliły personel medyczny na początku pandemii w zakresie procedur obowiązujących na oddziale.

Dorota Wójcik z Centrum Zdrowia w Mikołowie, która pełni funkcję pełnomocnika do spraw zarządzania jakością oraz zajmuje się prawami pacjenta, podkreśla że personel administracyjny szpitala uzupełnia personel medyczny, który jest na pierwszej linii frontu w walce o zdrowie i życie pacjentów. To jednak często pracownicy niemedyczni szkolą pielęgniarki w wielu aspektach procedur i wielokrotnie również muszą zostawać po godzinach czy pracować w weekendy i szkolić się - za własne pieniądze.

Aleksandra Rakoczy, inspektor ds. technicznych w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie również dodaje, że przez ostatnie 11 lat, jak pracowała w szpitalu - a przeszła przez dział rejestracji, statystykę, BHP i teraz dział techniczny - gdyby nie wzrost płacy minimalnej w kraju, to nie miałaby podwyżki.

- Nie mamy pretensji do dyrekcji. Po prostu tych pieniędzy dla nas nie ma. Niestety, nie docenia się nas w ogóle. Moja pensja, po tych 11 latach pracy i podniesieniu kwalifikacji, oscyluje wokół najniższej krajowej. Chciałabym, aby w końcu ktoś zauważył też pracowników administracji, a nie tylko personel medyczny, bo my jesteśmy jednością i wspólnie tworzymy szpital. Nasi pracownicy - działu technicznego - byli również bardzo potrzebni w czasie pandemii. To nasi pracownicy chodzili na oddziały covidowe wymieniać butle z tlenem, czy szli na oddział, gdy była awaria prądu czy awaria kanalizacji i byli równie narażeni na zarażenie - zauważa Aleksandra Rakoczy, inspektor ds. technicznych w Szpitalu Wielospecjalistycznym w Jaworznie.

Tadeusz Wawrzyk, kierownik Archiwum Zakładowego Szpitala Śląskiego w Cieszynie, podkreśla że największe wątpliwości wśród pracowników niemedycznych budzi ostatni dodatek covidowy. Podkreśla, że pracownicy obsługi szpitala pracowali równie ciężko trakcie pandemii, to oni naprawiali szpitalne łóżka czy kanalizację, także na oddziałach covidowych.

- Podwyżki należą się wszystkim pracownikom i jestem za tym, by zlikwidować wszelkie dodatki, ponieważ to one budzą najwięcej kontrowersji. Dodatki w końcu się kończą i zostaje pensja zasadnicza na takim samym poziomie, jak 10 lat temu. I tu jest problem, bo jeżeli pracownik administracji - kadry, prace, księgowość - jest na poziomie płacy minimalnej, czyli obiecanych 3 tys. zł brutto to niestety wielu, zwłaszcza młodych osób, szybko rezygnuje z takiej pracy. Nie ma co się im dziwić - zaznacza Tadeusz Wawrzyk, kierownik Archiwum Zakładowego Szpitala Śląskiego w Cieszynie.

- Oczekujemy, po publikacji listu otwartego, jako pracownicy administracji, odgórnej podwyżki płacy zasadniczej na poziomie ok. 500 zł - dodaje Tadeusz Wawrzyk z działu administracji Szpitala Śląskiego w Cieszynie.

Czy pracownicy administracji dostaną jakkolwiek podwyżkę i zostaną uwzględnieni w dodatku covidowym? Pozostaje czekać na odpowiedź na list ministra zdrowia, Adama Niedzielskiego.

List otwarty Pracowników niemedycznych szpitali zrzeszonych w Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego

Szanowny Panie Ministrze,

jako pracownicy niemedyczni wykonujący szereg istotnych zadań administracyjnych i technicznych, bez których działalność medyczna szpitali, w których jesteśmy zatrudnieni nie byłaby możliwa, jesteśmy oburzeni systemową dyskryminacją, z jaką traktuje się referentów, statystyków, sekretarki i rejestratorki medyczne, pracowników kadr, księgowości, zaopatrzenia, sprzątaczki, salowe, pomoc laboratoryjną, pracowników centralnych sterylizatorni, informatyków oraz obsługę techniczną.

Dyskryminacja ta polega na regularnym pomijaniu nas przy zmianach w wynagradzaniu, co przyjmujemy z ogromnym rozgoryczeniem i frustrującym niepokojem. Od wielu lat nasze pensje są na poziomie minimalnym bez premii i dodatków. To wynagrodzenia nieadekwatne do zwiększającego się zakresu zadań, odpowiedzialności za realizowane obowiązki i zagrożeń, na jakie jesteśmy narażeni w związku z pandemią koronawirusa.

Choć nie pracujemy w bezpośredniej styczności z pacjentami chorymi na COVID-19, to pracujemy w szpitalach, w których tacy pacjenci przebywają lub przebywali, będąc równie często narażonymi na kontakt z osobami zakażonymi, bądź z podejrzeniem zakażenia. W trakcie pandemii pracownicy niemedyczni wykonywali szereg ponadnormatywnych obowiązków, związanych z dodatkową sprawozdawczością, zmianami w organizacji pracy czy pozyskiwaniem środków materialnych i niematerialnych na rzecz szpitali.

Cały ten sztab pracowników niemedycznych, to grupa ważna, niezbędna i niedoceniana. Pominięcie przez Ministerstwo pracowników niemedycznych jest faktem, który należy przyjąć do wiadomości i zastanowić się nad jego skutkami.

W związku z tym, zwracamy się z wnioskiem o przyznanie dodatku finansowego z Ministerstwa Zdrowia dla pracowników wszystkich grup niemedycznych pracujących w szpitalach w okresie epidemii.

Z wyrazami szacunku,
Pracownicy Szpitali zrzeszonych w Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Do wiadomości:

  1. Prezes Rady Ministrów, Pan Mateusz Morawiecki, Kancelaria Premiera;
  2. Przewodnicząca Senackiej Komisji Zdrowia, Pani Beata Małecka-Libera;
  3. Przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia, Pan Tomasz Latos;
  4. Media.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie