Posag panny na wydaniu

Andrzej Czerny
Rusznikarz Jerzy Wałga z misternie wykonaną Cieszynką.
Rusznikarz Jerzy Wałga z misternie wykonaną Cieszynką.
Trówła jest tradycyjną cieszyńską, dużych rozmiarów skrzynią, w której panna wychodząca za mąż otrzymywała posag. Główną część skrzyni zajmowała pościel, wewnątrz natomiast w małej szkatułce znajdowało się miejsce na ...

Trówła jest tradycyjną cieszyńską, dużych rozmiarów skrzynią, w której panna wychodząca za mąż otrzymywała posag. Główną część skrzyni zajmowała pościel, wewnątrz natomiast w małej szkatułce znajdowało się miejsce na Pismo Święte oraz biżuterię. Co roku symbolicznego otwarcia trówły dokonuje burmistrz Cieszyna podczas imprezy noszącej nazwę "Skarby z cieszyńskiej trówły". - Te skarby stanowią pewną symbolikę. Są nimi ludzie, ich talenty oraz wytwory działalności rzemieślniczej - mówi Aleksandra Mietłówna, podinspektor do spraw turystyki w Śląskim Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości.

Podczas Jarmarku Cieszyńskiego, twórcy ludowi prezentowali swoje dzieła i sposób ich wytwarzania. Wszystkie przedmioty wystawione przez rzemieślników można było kupić.

Jacek Jurys skończył polonistykę. Wraz z bratem Władysławem, absolwentem politechniki, prowadzą warsztat kowalstwa artystycznego. - Inicjatorem tego pomysłu był mój brat. Jest szalenie zainteresowany kowalstwem i dlatego wciągnął mnie w ten interes. Przez całe życie, szukając ciekawego zajęcia, trafiliśmy właśnie na kowalstwo artystyczne. Satysfakcja z tego co robimy jest kolosalna. Z metalu da się zrobić wszystko - zapewnia Jacek Jurys. W tej chwili bracia przymierzają się do tworzenia wyrobów ze stali damasceńskiej, z której wykonywano najcenniejsze części uzbrojenia. Cała filozofia polega na wielokrotnym składaniu i rozklepywaniu metalu. - Jesteśmy w stanie tę czynność powtórzyć około 500 razy, natomiast Japończycy wykonując miecze samurajskie składali metal przeznaczony na miecze około milion razy - wyjaśnia Władysław Jurys.

Poza wyrobami ze stali można było obejrzeć misternie wykonane Cieszynki, repliki strzelb produkowanych przed trzystu laty. - Niestety, nie posiadam kolekcji Cieszynek. Wszystkie wykonane przeze mnie strzelby zostały sprzedane. Wiele z nich trafiło do Szwecji i Stanów Zjednoczonych. Wszystkie są oczywiście sprawne i można z nich strzelać. Ich niezwykłość polegała na bardzo estetycznym wyglądzie. Jedną strzelbę robię jakieś cztery miesiące. Całość składa się z 40 części. - tłumaczy znany rusznikarz, Jerzy Wałga. Cieszynki były bronią używaną jedynie do polowania na siedzące ptactwo, bo celnie strzelać z nich można tylko do 50 metrów.

Żona pana Jerzego, Teresa, chyba jako jedyna w Polsce wykonuje z koronki przestrzenne miniaturowe kopie budowli. - Robię to głównie dla rodziny. Taka przestrzenna koronka jest raczej niespotykana. Studnię Trzech Braci wykonałam w ciągu siedmiu wieczorów - opowiada pani Teresa. W tej chwili pracuje nad przestrzennym herbem Cieszyna.

Jednym z pomysłodawców imprezy "Skarby z cieszyńskiej trówły" jest Ewa Gołębiowska, dyrektorka Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości. - Sześć lata temu minister kultury Kazimierz Ujazdowski ogłosił konkurs na weekend kultury. Wraz z Mariuszem Makowskim, historykiem i kustoszem Muzeum Śląska Cieszyńskiego, zastanawialiśmy się nad programem. To Mariusz wymyślił, że skarby powinny być wyciągane z trówły. W 2001 roku wygraliśmy konkurs i otrzymaliśmy dofinansowanie z urzędu marszałkowskiego i z ministerstwa kultury - wyjaśnia pani dyrektor.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie