Po 66 latach Pomnik Legionistów wrócił na swoje miejsce

Wojciech Trzcionka
Pod pomnik zbiegli się wczoraj mieszkańcy. Każdy chciał sfotografować, jak Ślązaczka wraca na cokół pod cieszyńskim zamkiem.
Pod pomnik zbiegli się wczoraj mieszkańcy. Każdy chciał sfotografować, jak Ślązaczka wraca na cokół pod cieszyńskim zamkiem.
Długie lata marzyliśmy o tym momencie — mówili wzruszeni ludzie, gdy mosiężny odlew stawał na 8-metrowym cokole. Na jego odsłonięcie przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać.

Długie lata marzyliśmy o tym momencie — mówili wzruszeni ludzie, gdy mosiężny odlew stawał
na 8-metrowym cokole. Na jego odsłonięcie przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać. Gdy na cieszyńskim Wzgórzu Zamkowym Austriacy wybudowali Zamek Habsburgów, wystawili przed nim piękną fontannę. Przetrwała do 1934 roku.

Pod zamkiem stanął wtedy pomnik upamiętniający ochotników ze Śląska Cieszyńskiego, którzy w 1914 roku wstąpili do polskich legionów, walczyli i zginęli na froncie wschodnim. Monument przedstawiający Ślązaczkę ze wzniesioną szablą w dłoni był dziełem cieszyńskiego rzeźbiarza, medaliera i profesora Akademii Rzemiosł Artystycznych w Krakowie, Jana Raszki (1871-1945).

1 września 1939 roku hitlerowcy zburzyli pomnik, a figurę Ślązaczki z mieczem przetopili. Po wojnie nie było mowy o odbudowie pomnika i na starym cokole stanął monument upamiętniający radzieckich żołnierzy. Gdy i on w 1992 roku został rozebrany, w Cieszynie odżyła myśl o odbudowie Pomnika Legionistów. W końcu powstał specjalny komitet, który zajął się zbiórką pieniędzy.

Za pierwsze fundusze odlano figurę Ślązaczki, potem wystawiono nowy ośmiometrowy cokół. Wreszcie wczoraj pomysłodawcy odbudowy pomnika mogli się cieszyć, bo pod zamek podjechał wielki dźwig. Na betonowym podeście ustawił najpierw 12-tonowy blok litego granitu, do którego po kilku godzinach dołożono ważący 320-kilogramów mosiężny odlew Ślązaczki.

Całą operację obserwowało kilkudziesięciu mieszkańców Cieszyna. Gdy Ślązaczka stanęła na cokole, wszyscy bili brawo. — Na tę chwilę czekaliśmy — mówili wzruszeni ludzie. Kombatanci chcieli odbudować pomnik już w ubiegłym roku, kiedy minęła 90. rocznica wymarszu z cieszyńskiego Rynku trzech kompanii ochotników, którzy przystąpili do Legionów Polskich oraz 70. rocznica wystawienia w Cieszynie Pomnika Legionistów. Nie udało się jednak. — Myśleliśmy, że zdążymy na 28 października, gdyż to w tym dniu po raz pierwszy odsłonięto pomnik, ale nie mamy wystarczająco dużo funduszy, żeby go skończyć, więc uroczystość przesuwamy na przyszły rok — mówi Zbigniew Cichomski, przewodniczący komitetu budowy pomnika.

Monument powstaje za pieniądze, które udaje się zebrać od firm i mieszkańców. Miasto się do niego nie dokłada. Według początkowych wyliczeń, pomnik miał kosztować 90 tys. zł, tymczasem już pochłonął około 70 tys. zł. — Żeby pomnik wyglądał dokładnie tak, jak przed ponad 60. laty, potrzeba nam jeszcze około 100 tys. zł m.in. na płyty granitowe, którymi obłożymy beton. Dalej więc zbieramy pieniądze — przekonuje Cichomski. Liczy jednak, że teraz, gdy Ślązaczka stoi już na cokole, o fundusze będzie znacznie łatwiej.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie