Plon wolnego

WOJCIECH TRZCIONKA
Długi wolny weekend to dobra okazja na wypad za Olzę. Pogranicznicy mieli sporo roboty.  Foto: WOJCIECH TRZCIONKA
Długi wolny weekend to dobra okazja na wypad za Olzę. Pogranicznicy mieli sporo roboty. Foto: WOJCIECH TRZCIONKA
Do jednego wypadku i 20 kolizji drogowych doszło w miniony długi weekend na Śląsku Cieszyńskim. Policjanci skontrolowali 227 samochodów, wlepili 68 mandatów, zatrzymali pięć praw jazdy i ośmiu nietrzeźwych kierowców.

Do jednego wypadku i 20 kolizji drogowych doszło w miniony długi weekend na Śląsku Cieszyńskim. Policjanci skontrolowali 227 samochodów, wlepili 68 mandatów, zatrzymali pięć praw jazdy i ośmiu nietrzeźwych kierowców. - Generalnie rzecz biorąc na drogach weekend minął spokojnie - wyjaśnia nadkomisarz Andrzej Gańczarczyk, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.
W jedynym weekendowym wypadku drogowym ucierpiał rowerzysta. Gdy przejeżdżał przez Cisownicę wpadł na niego mały fiat. Rowerzysta doznał złamania ręki i trafił do Szpitala Śląskiego w Cieszynie.

Do dużo groźniejszego wypadku doszło natomiast w niedzielę po południu w okolicach góry Chełm w Goleszowie. Z 15 metrów runęła na ziemię lotnia. Prowadzący ją 32-letni mieszkaniec Katowic ma poważne obrażenia głowy i uszkodzony kręgosłup, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Leży w Szpitalu Śląskim.
Z informacji przekazanych przez policję wynika, że lotniarz spadł w wyniku powstania nagłych turbulencji. - Będziemy ustalać, czy miał wymagane uprawnienia - wyjaśnia nadkomisarz Gańczarczyk.

W nocy z soboty na niedzielę cieszyńscy policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców, którzy włamali się do jednego z barów. Chyba bardzo ich suszyło. Skradli tylko alkohol, ale wypić go już nie zdążyli, bo trafili do aresztu.
Sporo pracy w długi weekend mieli pogranicznicy, którzy odprawiali dużo więcej turystów niż zwykle. Przy okazji celnicy trafili na dwóch Słowaków, którzy w sobotę próbowali wywieźć z Polski 1174 ampułki sterydów anabolicznych wartych 4 tys. zł. Ampułki dwaj dobrze zbudowani Słowacy w wieku po 31 lat ukryli pod tapicerką przednich drzwi skody 105, którą podróżowali.

Do przewozu sterydów o nazwach Testopin i Omnadren, dostępnych w Polsce wyłącznie na receptę, przyznał się tylko jeden ze Słowaków. Tłumaczył, że anaboliki są mu potrzebne na użytek własny i kolegów z siłowni. Drugi twierdził, że o towarze nic nie wie.
Wywóz leków z Polski jest dozwolony, ale w granicach zdrowego rozsądku. Słowacy mieli specyfiku zbyt dużo i nie chcieli zdradzić, gdzie go kupili. W poniedziałek sprawą zajęła się policja.

- Z naszych informacji wynika, że takich ilości anabolików nie można kupić w aptece. Sterydy musiały więc skądś wyciec, być może jakiejś hurtowni farmaceutycznej, ale to już jest sprawa dla policji - wyjaśnia Elżbieta Gowin, rzeczniczka prasowa Izby Celnej w Cieszynie.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie