Pasażer znów na szarym końcu ?

(ług)
O problemach z publiczną komunikacją zbiorową w powiecie cieszyńskim napisaliśmy kilka tygodni temu jako pierwsi. Po naszych artykułach był bardzo duży odzew Czytelników w tej sprawie.

O problemach z publiczną komunikacją zbiorową w powiecie cieszyńskim napisaliśmy kilka tygodni temu jako pierwsi. Po naszych artykułach był bardzo duży odzew Czytelników w tej sprawie. Jednak temat ten powrócił jak bumerang po tym, jak od kilkunastu dni prywatni przewoźnicy zaczęli wycofywać się z obsługi niektórych linii twierdząc, że kursowanie na nich jest nieopłacalne. Ludzie załamują ręce i podkreślają, że niebawem do pracy i szkoły przyjdzie im chyba chodzić na piechotę.

- Sytuacja zaczyna być chora, bo jak decydenci mogą dopuścić do tego, żeby nie można było w biały dzień wydostać się autobusem ze swojej miejscowości -uważa Włodzimierz Kaletka ze Strumienia. W najgorszej sytuacji są pracownicy oraz uczniowie, którzy codziennie muszą dojeżdżać, a od niedawna zostali pozbawieni wielu połączeń.

- Jako pasażerowie jesteśmy teraz pozostawieni samym sobie i często zdani na rodziców, którzy muszą nas zawozić rano lub odbierać popołudniami ze szkoły, gdy nie ma już żadnego kursu lub trzeba czekać na połączenie niekiedy nawet ponad dwie godziny - opowiadają Sebastian Waliczek oraz Rafał Zaida, uczniowie jednej z cieszyńskich szkół ponadpodstawowych. Rezygnacja z rzekomo nierentownych kursów najbardziej uderzyła w mieszkańców Zabłocia, którzy całkowicie pozbawieni zostali komunikacji publicznej. Starosta cieszyński Mirosław Kożdoń odpowiedzialny za poprawne funkcjonowanie komunikacji publicznej na swoim terenie, obserwował tą niepokojącą sytuację i postanowił zorganizować w końcu spotkanie z władzami gmin oraz przewoźnikami, aby omówić z nimi problemy dotykające mieszkańców wielu miejscowości powiatu.

- Udało się nam nam osiągnąć pewien kompromis, ale tylko z szefostwem PKS, ponieważ przedstawiciele prywatnych firm nie chcą z nami współpracować, twierdząc, że nie stać ich na ponoszenie strat - relacjonuje Katarzyna Raszka-Sodzawiczny, rzeczniczka starostwa. Prezes cieszyńskiego PKS Sebastian Wątroba zadeklarował, że jego przedsiębiorstwo wydłuży trasy niektórych autobusów do Strumienia, żeby mogły one też obsługiwać również przystanek w Zabłociu. Czy pasażerów zadowoli takie rozwiązanie, czas pokaże.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie