Niespotykana sytuacja w B klasie - drużyna Iskry zdekompletowana!

(klm)
Rzadko spotykaną sytuację mogli oglądać kibice, którzy w sobotę przyszli na mecz Mieszko Piasta Cieszyn z Iskrą Iskrzyczyn. Goście przyjechali do Cieszyna zaledwie w... ośmioosobowym składzie.

Rzadko spotykaną sytuację mogli oglądać kibice, którzy w sobotę przyszli na mecz Mieszko Piasta Cieszyn z Iskrą Iskrzyczyn. Goście przyjechali do Cieszyna zaledwie w... ośmioosobowym składzie. Długo zastanawiali czy w ogóle przystąpić do spotkania. Po namyśle przystąpili do gry, która zgodnie z oczekiwaniami toczyła się do jednej bramki. Do 40. minuty Mieszko Piast wygrywał 9:0 po trafieniach Adama Grandy (trzy bramki), Grzegorza Wisełki (trzy), Jerzego Chitryniewicza (dwie) i Pawła Szeląga.

Po jednej z akcji gospodarzy kontuzję zgłosił bramkarz Iskry i musiał zejść z boiska. Chwilę potem inny piłkarz z Iskrzyczyna nabawił się kontuzji i musiał opuścić murawę. Sędzia nie miał innego wyjścia, jak zakończyć spotkanie już w 40. minucie.

- Pierwszy raz coś takiego mi się przydarzyło - przyznaje Michał Kurzeja, jeden z piłkarzy Mieszko Piasta. - Liczyliśmy na wysokie zwycięstwo, bo chcieliśmy poprawić dorobek bramkowy i sprawić przyjemność naszym kibicom. Nie sądziliśmy jednak, że to się tak skończy - dodaje.

W klasie B Mieszko Piast prowadzi w tabeli. Iskra Iskrzyczyn jest na ostatnim miejscu.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie