Nieprzejezdny przejazd

Andrzej Czerny
Latem, gdy mamy otwarte okna, huk przejeżdżających pociągów jest nie do wytrzymania – mówi Radomir Sulikowski.
Latem, gdy mamy otwarte okna, huk przejeżdżających pociągów jest nie do wytrzymania – mówi Radomir Sulikowski.
Jedynie dziesięć godzin w ciągu doby przejezdna jest droga powiatowa w centrum Chybia! Przez resztę czasu rogatki są opuszczone i w poprzek drogi przejeżdżają pociągi. Ludzie mają tego dość.

Jedynie dziesięć godzin w ciągu doby przejezdna jest droga powiatowa w centrum Chybia! Przez resztę czasu rogatki są opuszczone i w poprzek drogi przejeżdżają pociągi. Ludzie mają tego dość. Wielu mieszkańców Chybia i przejezdnych zdążyło się do utrudnionego poruszania się po gminie przyzwyczaić, ale są tacy, którzy chcieliby, żeby władza coś z tym fantem zrobiła.

Muszę tędy przejeżdżać około dwadzieścia razy na dobę i przynajmniej dziesięć razy zatrzymuję się na tym przejeździe. Połowę dniówki spędzam, stojąc na rogatce. Trzeba coś z tym zrobić - mówi Krzysztof Moczała. Inny mieszkaniec Chybia dodaje: -Teraz jest już mniejszy ruch niż kiedyś. Zmniejszyła się liczba przejeżdżających pociągów. Jednak jest to nadal bardzo uciążliwe. Podobno nie ma możliwości wybudowania tu kładki. Radomir Sulikowski dodaje, że jego dom stoi zaledwie 50 metrów od torów. W nocy, zwłaszcza latem, kiedy są otwarte okna, huk przejeżdżających pociągów jest nie do wytrzymania. Poza tym przejazd jest bardzo często zamknięty. - W Chybiu to problem, który nie jest rozwiązany od lat - kwituje Sulikowski.

W ciągu doby rogatki są zamykane ponad 100 razy. - To, że przejazd jest często zamykany jest winą bardzo dużego ruchu pociągów. Poza tym znajduje się w samym centrum gminy. W ciągu doby dużo częściej jest zamknięty niż otwarty. Ponieważ jest sterowany i kontrolowany ręcznie, to mimo wszystko i tak uważam, że jest bardzo bezpieczny - twierdzi Bożena Folek, starszy dyżurny ruchu.

Pod koniec lat 80. ubiegłego wieku ówczesne władze gminy prowadziły rozmowy z koleją na temat możliwości wykonania objazdu. Wówczas przez 16 godzin na dobę przejazd był zamknięty. PKP wykonały odpowiednie badania. Rozważano możliwość wybudowania przejazdu pod torami oraz mostu nad nimi. Gdyby zrealizowano te plany, musiałoby zniknąć całe centrum Chybia. Oba przejazdy musiałyby zaczynać się jeszcze przy urzędzie gminy. Nie pozwalały na to jednak rozwiązania komunikacyjne. Ponadto z badań wynikało, że w tym miejscu są nieodpowiednie warunki geologiczne do budowy takiego obiektu.

W tej kadencji jeszcze nie podejmowaliśmy tego tematu. Postaram się, żeby tą sprawą zajęto się we wrześniu. Aczkolwiek będę o tym problemie rozmawiała z radnymi dużo wcześniej - zapewnia Elżbieta Dubiańska-Przemyk, wójt gminy Chybie.

Starostwo nie dysponuje w tym roku pieniędzmi na modernizację przejazdu. - Obecnie nie mamy żadnych planów dotyczących modernizacji przejazdu. Wszystkie nasze nadwyżki finansowe lokowaliśmy w szpital - kwituje starosta powiatowy Mirosław Kożdoń.

Nowe mandaty od straży miejskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie