Nie odnaleziono morderców Izabeli S.

WOJCIECH TRZCIONKA
Z powodu nie wykrycia sprawców Prokuratura Rejonowa w Cieszynie umorzyła śledztwo w sprawie głośnego zabójstwa pracownicy hurtowni przy ul. Liburni. Dochodzenie trwało prawie osiem miesięcy, ale nie przyniosło żadnego ...

Z powodu nie wykrycia sprawców Prokuratura Rejonowa w Cieszynie umorzyła śledztwo w sprawie głośnego zabójstwa pracownicy hurtowni przy ul. Liburni. Dochodzenie trwało prawie osiem miesięcy, ale nie przyniosło żadnego efektu. - Świadkowie, którzy się do nas zgłaszali nie wnieśli do sprawy niczego nowego. Na miejscu nie zabezpieczyliśmy żadnych śladów po sprawcy, nie udało się też wykonać rysopisów - wyjaśnia kom. Józef Hanzel, zastępca komendanta powiatowego policji w Cieszynie.

Przypomnijmy, jak doszło do tragedii. Był to 20 listopada. Godz. 15.45. Do hurtowni chemicznej przy ul. Liburni wpada zamaskowany mężczyzna i żąda od ekspedientki wydania pieniędzy. Zdziwiona kobieta jest w szoku. Nie może się odezwać. Bandyta nie czeka na odpowiedź i strzela. 26-latka zostaje trafiona w brzuch. Pada za ladę. Napastnik wyciąga 440 zł z otwartej kasy i ucieka.

W czasie napadu w sklepie były w sumie trzy osoby, dwie ekspedientki i klientka. - Kasa była otwarta, bo akurat obsługiwaliśmy klientkę, więc napastnik nie miał problemu z zabraniem pieniędzy - wyjaśniał nam dzień po napadzie pracownik hurtowni. - Widziałem, jak ten zamaskowany człowiek ucieka. Byłem w pokoju obok. Też mierzył do mnie z broni, ale zatrzasnąłem drzwi. Potem przez okno widziałem, jak wsiada do czerwonego poloneza. Ktoś musiał na niego czekać.

26-letnia ekspedientka trafiła na stół operacyjny Szpitala Śląskiego. Lekarze twierdzili początkowo, że kobiecie nie zagraża niebezpieczeństwo, ale po kilku godzinach okazało się, że kula przeszyła ją na wylot, powodując poważne obrażenia wewnątrz wątroby. Dwa dni po napadzie kobieta zmarła. Jej pogrzeb przerodził się w manifestację przeciwko przemocy.

Młodzież nie mogła się pogodzić z bezsensowną śmiercią. Zorganizowała marsz milczenia, który zgromadził 1500 osób. - Nie wiem, czy ten marsz wpłynie na to, że policja ujmie sprawcę morderstwa, ale przynajmniej zwrócimy uwagę ludzi na problem - tłumaczyła licealistka Magda Daszkiewicz.
Właściciel hurtowni wyznaczył nagrodę dla osoby, która wskaże mordercę. Zgłaszali się jednak tylko pijaczkowie chcący wyłudzić pieniądze na alkohol. Wiele do sprawy nie wnieśli też świadkowie ucieczki poloneza. Policja dotąd nie wie, kto popełnił okrutne morderstwo. - Mieliśmy wytypowanych kilku sprawców, ale po ich sprawdzeniu okazało się, że to nie osoby, których szukamy - wyjaśnia kom. Józef Hanzel.

Na grobie Izabeli S. codziennie pojawiają się świeże kwiaty. Przynosi je m.in. mama zamordowanej. - Nie może przejść nad tym do porządku dziennego - tłumaczy Zbigniew Kreczko, właściciel hurtowni, w której pracowała 26-latka. - My też staramy się odwiedzać grób Izy. Przynosimy zawsze 11 fioletowych irysów, bo uwielbiała ten kolor.

Zbigniew Kreczko od nas dowiedział się o umorzeniu śledztwa. - To paranoja. Dlaczego? Policja niewiele zrobiła, żeby odnaleźć sprawców - uważa szef hurtowni. - Zdaję sobie sprawę, że złodzieje i bandyci nie próżnują, a policja ma wiele innych zajęć, ale była to tak bulwersująca sprawa, że funkcjonariusze mogli się bardziej postarać. W końcu rzadko zdarzają się w Cieszynie morderstwa.

Policja obiecuje, że mimo umorzenia śledztwa nadal będzie szukała bandytów (sprawa przedawni się dopiero w 2027 roku). - Jeżeli tylko pojawią się jakieś nowe wątki, to oczywiście będziemy je sprawdzać - przekonuje kom. Hanzel.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie