Most nareszcie łączy

Gabriela Lorek
Zebranych na moście Przyjaźni ludzi częstowano wojskową grochówką. Tej nocy smakowała wyśmienicie.
Zebranych na moście Przyjaźni ludzi częstowano wojskową grochówką. Tej nocy smakowała wyśmienicie.
cieszyn Cieszyn, podzielony 87 lat temu pomiędzy Polskę i Czechosłowację, znów stał się jednym miastem. Cieszyniacy po obu brzegach Olzy nie mieli wątpliwości, że noc z 20 na 21 grudnia jest niezwykła i na zawsze ...

cieszyn

Cieszyn, podzielony 87 lat temu pomiędzy Polskę i Czechosłowację, znów stał się jednym miastem. Cieszyniacy po obu brzegach Olzy nie mieli wątpliwości, że noc z 20 na 21 grudnia jest niezwykła i na zawsze zapisze się na kartach historii.

Mróz szczypał w policzki, a mimo to ulice Cieszyna pełne były ludzi. Żadna z części miasta nie miała zamiaru tej nocy zasnąć. Cieszyniacy zgromadzili się najpierw na płycie Rynku, gdzie odbywał się koncert z okazji przystąpienia Polski do strefy Schengen. Wśród masy bawiących się osób można było spotkać np. nadbrygadiera Janusza Skulicha, szefa Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. We wspólnym świętowaniu wzięli udział reprezentanci władz wojewódzkich (w tym wojewoda i marszałek), śląscy parlamentarzyści oraz przedstawiciele władz czeskich m.in. hetman województwa morawsko-śląskiego Ev%BEen To?šenovsk%FD. Cieszynianie chętnie fotografowali się w biało-czerwonych budkach strażników, jakie niegdyś wyznaczały granice kraju.

Gdy na płycie Rynku mieszkańców Cieszyna rozgrzewała muzyka, w Śląskim Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości trwała konferencja na temat współpracy pomiędzy euroregionami. Euroregiony Beskidy, Silesia i Śląsk Cieszyński, do których należy siedem stowarzyszeń z Polski, Czech i Słowacji, podpisały tzw. Deklarację Cieszyńską. Ponadto do późna otwarte było Muzeum Śląska Cieszyńskiego, które można było zwiedzać bezpłatnie.

Już rano przy moście Przyjaźni zaczęły parkować samochody transmisyjne stacji radiowych i telewizyjnych. Kilkanaście godzin później cała Polska patrzyła na żywo, jak Cieszyn raduje się ze zniesienia granic. Uroczystości na moście zaplanowano na 23.00, jednak tłumy zaczęły ciągnąć w stronę granicy znacznie wcześniej. Wokół rozchodził się zapach grochówki, którą świętujących częstowali strażacy z OSP Cieszyn Boguszowice.

Ilona i Kazimierz Gremlikowie, ich córka Ewa wraz z narzeczonym Krystianem Foltynem na nocną zabawę do Cieszyna przyjechali z Kończyc Wielkich. Most Przyjaźni przekraczali nie raz. A to jechali do rodziny do Czeskiego Cieszyna, Karviny czy Pragi, albo zwyczajnie do czeskich sklepów na zakupy. - Kiedyś trzeba było iść na milicję po przepustkę, a teraz... - cieszy się Ilona Gremlik. - To ważna chwila. Myślę, że starsi przeżywają te zmiany bardziej. Bardziej jest to dla nich wzruszające - uważa Ewa Gremlik. Rozradowani mieszkańcy Kończyc Wielkich żałowali jedynie, że aparat fotograficzny i paszporty, w których mógłby znaleźć się stempel z historyczną datą, zostawili w domu.

Pośrodku mostu Przyjaźni stanął tramwaj (w nawiązaniu do historii Cieszyna, gdy przed podziałem miasta mostem kursowały tramwaje oraz do przyszłości, bowiem podobne pojazdy znów mają się na nim pojawić). W nim przy wtórze góralskiej trombity i wystrzałach sztucznych ogni burmistrzowie Cieszyna Bogdan Ficek i Czeskiego Cieszyna V%EDt Slov%E1%E8ek przepiłowali symboliczny szlaban graniczny. Cieszyńscy włodarze podpisali następnie umowę o zacieśnieniu współpracy, zaś komendanci straży miejskich dokument dający początek wspólnym patrolom, które rozpoczną pracę w marcu.

Nie czekając na północ, potężna fala ludzi ruszyła mostem w kierunku Czeskiego Cieszyna. Wśród uczestników tego wyjątkowego wydarzenia był były premier Jerzy Buzek, który urodził się w Śmiłowicach na Zaolziu. - W 1953 roku mój ojciec nie mógł pojechać na pogrzeb własnego taty. Bo mieszkaliśmy w Chorzowie, nie w strefie nadgranicznej i nikomu nie dawano przepustek, ani paszportów. A mnie, gdy byłem 10-12-letnim chłopakiem, dziadek przemycał przez granicę, kiedy chciałem odwiedzić dom rodzinny. To były upokarzające chwile. Most na Olzie przez całe dziesięciolecia nas dzielił, teraz nareszcie łączy - powiedział dziennikowi Polska Dziennik Zachodni były premier. Dla Karola Krzywonia, który mieszka nieopodal byłego już polsko-czeskiego przejścia, nadejście Schengen jest wielkim wydarzeniem. - Często wyjeżdżałem z kraju na kontrakty, zawsze jednak wracałem do mojego ukochanego Cieszyna. I wreszcie doczekałem się, że granice, które istniały od zawsze, zniknęły - mówi uśmiechając się.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie