Mniejszość topnieje

(two)
75 proc. Polaków w Czechach mieszka na Zaolziu. Tutaj też działa większość polskich organizacji. 	ZDJĘCIE: WOJCIECH TRZCIONKA
75 proc. Polaków w Czechach mieszka na Zaolziu. Tutaj też działa większość polskich organizacji. ZDJĘCIE: WOJCIECH TRZCIONKA
Polaków na Zaolziu jest coraz mniej, ale w całych Czechach nadal stanowimy jedną z największych mniejszości narodowych. Według najnowszego spisu ludności, polska mniejszość narodowa stopniała w ciągu dziesięciu lat w ...

Polaków na Zaolziu jest coraz mniej, ale w całych Czechach nadal stanowimy jedną z największych mniejszości narodowych. Według najnowszego spisu ludności, polska mniejszość narodowa stopniała w ciągu dziesięciu lat w Republice z 59 do niecałych 51 tys. osób, a na Zaolziu z 43,5 do 38,3 tys. Stało się tak głównie z powodu postępującej asymilacji.
Nasi rodacy stanowią w Republice Czeskiej trzecią po morawskiej i słowackiej największą grupę mniejszościową. W całej RC mieszka 50 971 Polaków. Większość z nich, bo aż 75 proc., żyje na Zaolziu. Poza nim Polacy mieszkają też w okręgu środkowoczeskim (2123) i w Pradze (1386).
W spisie ludności, z ogólnej liczby ponad 10 mln mieszkańców Republiki, narodowość czeską zadeklarowało 9,2 mln osób, morawską - 373 tys., a słowacką - 183 tys. Zdecydowanie mniej ankietowanych przyznało się do bycia Niemcami - 38 tys., Romami - 11,7 tys. i Ślązakami - ponad 11,2 tys. osób.
- Przynależność do mniejszości słowackiej zadeklarowało o połowę mniej obywateli niż w 1991 roku. Cyganów jest w Czechach, według szacunków, 150 tys., ale przyznaje się do tej grupy tylko ponad 11 tys. osób. W porównaniu z tym, ile straciły inne mniejszości, Polacy nie wypadli najgorzej - mówi ,Dziennikowi" doc. Tadeusz Siwek z Instytutu Badań Polskiej Grupy Etnicznej Uniwersytetu Ostrawskiego. Z wyników spisu nie jest jednak zadowolony. - Czarny scenariusz mówiący, że liczba Polaków w RC może stopnieć nawet o 30 tys. osób nie sprawdził się. To dobrze. Ale jednak ubyło nas i to jest smutne. Spadek liczby Polaków będzie miał odzwierciedlenie w zaolziańskich gminach. Żeby w małych miejscowościach możliwe było wprowadzenie dwujęzyczności, musi być przynajmniej 20 proc. przedstawicieli mniejszości narodowej. Niektóre gminy mogą stracić ten przywilej - obawia się Tadeusz Siwek.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie