Korki zamiast szpilek

Mirosław Łukaszuk
Po ciężkim treningu można poleżeć chwilę na trawie.
Po ciężkim treningu można poleżeć chwilę na trawie.
Można na piłkarskie korki spojrzeć tak: to buty na szpilkach, i to na wielu szpilkach. A wtedy piłka nożna przestaje wydawać się domeną mężczyzn. Pierwszy mecz dziewczyny z Goleszowa pod Cieszynem rozegrały siedem lat ...

Można na piłkarskie korki spojrzeć tak: to buty na szpilkach, i to na wielu szpilkach. A wtedy piłka nożna przestaje wydawać się domeną mężczyzn. Pierwszy mecz dziewczyny z Goleszowa pod Cieszynem rozegrały siedem lat temu z Rydułtowami. Udało im się strzelić jedną bramkę, ale do ich siatki wpadło 14 goli. Po dwóch miesiącach z tym samym Naprzodem przegrały już tylko 10:3. Teraz idzie im raz lepiej, raz gorzej, ale już bez tak wysokich porażek. Są prawdziwą drugoligową drużyną.

Mój chłopiec piłki nie kopie
Dominika Kopiec zawsze kochała piłkę nożną. Na długo przed tym zanim zaczęła grać, oglądała wszystkie mecze. Na treningi do Goleszowa przyjeżdża z oddalonego o 20 kilometrów Strumienia. Jest napastnikiem. – Zawsze była chorowita, bałam się, że nie da sobie rady. Ale jak ma się włóczyć po knajpach czy dyskotekach, to lepiej niech chodzi na treningi – mówi mama Dominiki, Aleksandra Kopiec.

Sama zaangażowała się w treningi córki, teraz szefuje całej drużynie piłkarek. Przydaje się jej doświadczenie, z zawodu jest pielęgniarką. Dominika w czasie jednego ze sparingów poznała swego chłopaka, razem chodzili na kurs sędziowski.

– On teraz to rzucił. Gdyby sędziował, nie miałby dla mnie wolnych weekendów. Wystarczy, że ja wtedy gram w piłkę – dodaje Dominika.

Do upadłego
Sonia gra w pomocy. Mogła na poważnie uprawiać siatkówkę, piłkę ręczną, jeździć na nartach. Wybrała piłkę nożną.

– Wcale jej do tego nie namawiałem – mówi tata, Andrzej Fajer. Przez moment miał w domu dwóch piłkarzy: starszy syn był już nawet trampkarzem w czwartoligowym Beskidzie Skoczów. I to on zrezygnował, a Sonia gra dalej. – Charakterem Sonia bardziej do piłki się nadaje niż syn. Co prawda jest z niej chucherko i jak wieje mocniejszy wiatr, to Sonię przychyla do murawy. Ale na boisku jest zadziorna – dodaje tata.

Bo co w piłce nożnej jest najcenniejsze? Strzelone bramki? Umiejętność kiwania się? Kopanie piłki?

– Liczy się przede wszystkim walka do ostatniego gwizdka. A kto jest bardziej zacięty, mężczyźni czy kobiety? A więc kobieca piłka nożna ma sens – przekonują mężczyźni kibicujący dziewczynom z KS Goleszów.

Kibice to przede wszystkim ojcowie zawodniczek. – Kobiety chcą równości, to dlaczego im jej w piłce odmawiać? – pyta Henryk Niedoba, prezes klubu i ojciec dwóch zawodniczek, Natalii i Justyny. – Sport wymaga hartu ducha, samozaparcia. Piłka nie jest inna – dodaje Jan Podżorski, tata grającej w pomocy Urszuli.

Urszula niedawno złamała nos. Zderzyła się w powietrzu z Natalią Niedobą. Natalia miała tylko czoło rozbite, a Urszula przez cztery tygodnie nie grała. Potem siłą ją trzeba było odciągać od boiska, bo był ważny mecz i chciała zagrać.

– Ani ja, ani żona nic jej nie powiedzieliśmy. Chce grać, to niech gra. Wybiera się na AWF, to dobrze jej zrobi taka szkoła – mówi Jan Podżorski, tata Urszuli.

75 podbić
Dziewczyny z KS Goleszów od swoich rówieśniczek różnią się tym, że mają posiniaczone nogi. Tego się nie da uniknąć, gdy dwa razy w tygodniu na treningu kopie się piłkę, a w weekendy rozgrywa mecz ligowy. Kontuzje i złamania zdarzają się bardzo często. – Z powodu częstych kontuzji chciałam zrezygnować. Ale tata mówi, żeby grać, to gram – mówi Natalia Niedoba.

Po drugie, piłkarki od reszty dziewczyn różnią się tym, że chłopcy na podwórku chętnie dobierają je do składu. – Ja od dziecka gram z chłopcami w piłkę. U nas się przyjęło grać ulica na ulicę, ja gram z Grabową na Cieszyńską – mówi Natalia Niedoba.

Natalia obserwuje, jak przez te sześć lat trenowania piłki nożnej zmieniało się nastawienie kolegów do niej. Kiedyś każdy z nich był lepszy w „nogę” i każdy z nich o tym wiedział. Teraz ona jest od wielu z nich lepsza, wybierają ją do składu. Ale niech no tylko zagra w przeciwnej drużynie, od razu do upadłego walczą z nią o każdą piłkę. – Oni przez te wszystkie lata grają tak samo – mówi Natalia.

– Chłopaki nie mogą przeżyć, że okiwa ich dziewczyna. Koledzy się z nich śmieją, że założyła im siatę. Nie dociera do nich, że dziewczyna może być od nich lepsza – mówi Dominika Nogły. Jej tata jest sędzią piłkarskim, brat gra w piłkę, więc nic dziwnego, że i ona jest piłkarką. Jej rekord to 75 podbić piłki nogą. Niewielu chłopaków to potrafi!

Męskie typy z Realu
Jeszcze jednym zawodniczki KS Goleszów różnią się od innych dziewczyn: ich idolami nie są piosenkarki czy aktorzy tylko piłkarze. – Bo która z kobiet gra dobrze? Nie ma się na kim wzorować – uważa Dominika Niedoba. Dla niej idolem jest Raul Gonzales, napastnik Realu Madryt. Najbardziej lubi jego wejścia, to że potrafi pojawić się niespodziewanie tam, gdzie napastnik być powinien: przy piłce pod bramką przeciwnika.

Natalia Niedoba woli Marka Owena. Ma cały pokój wylepiony plakatami z Owenem. – Bo dobrze gra w piłkę i jest przystojny – wyjaśnia. Choć ostatni rok nie był najlepszy dla rezerwowego napastnika Realu, jemu Natalia zawdzięcza to, że nauczyła się dobrze wykopywać piłkę z „piątki”. Podpatrywała, jak kopie nogą pod piłką, odchylając się przy tym, potem go naśladowała na boisku. Teraz jej to wychodzi, piłka dociera do połowy boiska.

– Gdybym nie grała w piłkę, tobym się nią nie interesowała – uważa Dominika Nogły. – Może reprezentacji Polski z tych dziewczyn nie da się stworzyć. Ale co to szkodzi – twierdzi Jan Podżorski, ojciec jednej z zawodniczek.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie