Komendant policji idzie na wojnę z pijanymi kierowcami

Wojciech Trzcionka
Gliniarzem jestem od 25 lat. Kocham tę robotę – mówi młodszy inspektor Krzysztof Mancewicz. Z żoną Małgorzatą ma 11-letnią córkę Sandrę oraz dorosłego syna Konrada, który od 3 lat służy w policji. Wojciech Trzcionka
Gliniarzem jestem od 25 lat. Kocham tę robotę – mówi młodszy inspektor Krzysztof Mancewicz. Z żoną Małgorzatą ma 11-letnią córkę Sandrę oraz dorosłego syna Konrada, który od 3 lat służy w policji. Wojciech Trzcionka
Będziemy na okrągło patrolować najważniejsze drogi i obstawiać wyjazdy z miast - zapowiada mł. insp. Krzysztof Mancewicz, od ponad tygodnia komendant powiatowy policji w Cieszynie.

Będziemy na okrągło patrolować najważniejsze drogi i obstawiać wyjazdy z miast - zapowiada mł. insp. Krzysztof Mancewicz, od ponad tygodnia komendant powiatowy policji w Cieszynie.

Krzysztof Mancewicz właśnie objął garnizon po Mirosławie Wiji, który po 15 latach służby na stanowisku komendanta powiatowego policji w Cieszynie przeszedł na emeryturę. Spotykamy się kilka dni po nominacji. "Mancek" - jak wołają na niego koledzy, swobodnie i chętnie mówi o swoich planach. Naszą rozmowę kilkakrotnie przerywa telefon. - Za kilka dni u was będę. Chłopcy muszą zobaczyć nowego szeryfa. Zaczynamy rock and rolla - słucham jak nowy komendant zapowiada swoją wizytę w jednym z podległych mu komisariatów.

Piłka i boks

Ma 46 lata, pochodzi z Goleniowa pod Szczecinem. Zanim poszedł do wojska, a potem policji, grał w piłkę nożną (najwyżej w trzeciej lidze). Do dzisiaj jest zapalonym kibicem. Uwielbia też boks i wschodnie sztuki walk.

Studiował w Wyższej Szkole Oficerskiej w Szczytnie, gdzie poznał żonę. Był na tym samym roku co Adam Rapacki, późniejszy generał i twórca Centralnego Biura Śledczego, który obecnie jest komendantem wojewódzkim policji w Małopolsce.

Jak trafił na Śląsk? - Były wolne etaty i mieszkania, więc w 1984 roku trafiliśmy z żoną do Jastrzębia Zdroju, gdzie zacząłem pracę w komendzie miejskiej - wyznaje.

Przeszedł wszystkie szczeble kariery od prewencji, przez dochodzeniówkę, na stanowisko zastępcy komendanta miejskiego. Na koncie ma kilka sukcesów. Nadzorował akcję zatrzymania wielokrotnego zabójcy Sławomira P. (dostał dożywocie). Jego grupa wykryła mężczyznę, który usiłował zamordować księdza i rozbiła szajkę złodziei samochodów.

Ma też inny sukces. W swojej rodzinie zapoczątkował tradycje policyjne. Po nim funkcjonariuszami zostali dwaj kuzyni, a obecnie 23-letni syn.

Nowe wyzwanie

Cieszyński, ponad 300-osobowy garnizon (komenda powiatowa plus komisariaty) Mancewicz objął bez obaw. - Teren i jego specyfikę dobrze znam, bo jako zastępca komendanta miejskiego policji w Jastrzębiu Zdroju współpracowaliśmy z Cieszynem. Pracowałem w jednej z najlepszych komend na Śląsku, a teraz odziedziczyłem inny znakomity garnizon. Mirek Wija miał tu ogromny autorytet, więc czeka mnie ogromne wyzwanie, ale cieszę się - przekonuje Krzysztof Mancewicz.

Podwładni nie powinni się bać. Nowy komendant zapowiada, że na razie żadnych zmian kadrowych nie będzie. Powinni jednak spodziewać się, że przybędzie im zajęć.

- Chciałbym jeszcze lepiej współpracować z gminami, wprowadzić w Cieszynie monitoring. Choć powiat uważany jest za bezpieczny, zamierzam jeszcze to bezpieczeństwo poprawić. Będziemy również pracować nad pozytywnym wizerunkiem policjanta - mówi nowy komendant.

Mancewicz obiecuje też, że zajmie się sprawą ewentualnego utworzenia komisariatu policji w Brennej, o co zabiega wójt Tadeusz Mendrek. Komendant nie chce jednak na razie powiedzieć czy jest za tą propozycją. - Mam swój pomysł - przekonuje.

Cięty na pijaków

Komendant obiecuje, że nie będzie się patyczkował z pijanymi kierowcami i rowerzystami, którzy mimo zaostrzonych w ostatnich latach przepisów (jazda po kielichu nie jest wykroczeniem a przestępstwem) nadal są problemem na drogach. - Będziemy działać z zaskoczenia, robić wielogodzinne akcje kontrolne na drogach, a potem szybko kierować sprawy do sądów. Nie odkrywam tu Ameryki, ale zrobię wszystko, żeby nietrzeźwy kierowca miał świadomość, że kara jest nieuchronna. Jestem cięty na pijaków i tyle - wyjaśnia komendant.

Na razie wszyscy policjanci z powiatu mają okazję osobiście poznać nowego komendanta, który objeżdża cały Śląsk Cieszyński. Odwiedza też wszystkich wójtów i burmistrzów. - Ludzie muszą znać swojego szeryfa - wyjaśnia Mancewicz. No to rock and roll!

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie