Czy miasto poda wojewodę do sądu?

(two)
Czy Cieszyn wyłączy oświetlenie na drogach biegnących do przejść granicznych?   WOJCIECH TRZCIONKA
Czy Cieszyn wyłączy oświetlenie na drogach biegnących do przejść granicznych? WOJCIECH TRZCIONKA
Skoczów, Hażlach, Zebrzydowice wyłączają na kilka godzin w nocy oświetlenie na drogach wojewódzkich. Dlaczego? Bo wojewoda śląski zalega z wypłatą pieniędzy, a tegoroczne wydatki na oświetlanie swoich ulic obciął o ...

Skoczów, Hażlach, Zebrzydowice wyłączają na kilka godzin w nocy oświetlenie na drogach wojewódzkich. Dlaczego? Bo wojewoda śląski zalega z wypłatą pieniędzy, a tegoroczne wydatki na oświetlanie swoich ulic obciął o połowę. Cieszyn jeszcze dopłaca do latarni wojewody, licząc, że odzyska pieniądze, ale nadzieje urzędników szybko gasną.

Tak jak inne gminy, Cieszyn podpisał z wojewodą śląskim umowę, która zobowiązuje władze do utrzymywania dróg wojewódzkich i powiatowych, w tym ich oświetlania. Wojewoda ma za to miastu refundować poniesione koszty (mówi o tym ustawa). Problem w tym, że z powodu kłopotów finansowych państwa od dłuższego czasu tego nie robi. - Z przykrością muszę poinformować, że aktualnie nie ma żadnych możliwości przyznania dodatkowych środków ? pismo tej treści przyszło ostatnio do cieszyńskiego magistratu ze Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wcześniej Zarząd Miasta ostrzegał, że jeżeli wojewoda nie zacznie płacić za światło, to władze Cieszyna w ogóle wyłączą oświetlenie na drogach wojewódzkich. - Zaczniemy od trzech dróg dojazdowych do przejść granicznych, które są pod zarządem wojewody - ostrzegał w styczniu Włodzimierz Cybulski, zastępca burmistrza Cieszyna. Teraz Zarząd Miasta zastanawia się nad ostatecznym rozstrzygnięciem problemu.

Widząc, że miasto niełatwo odzyska pieniądze od wojewody, zarząd rozważa, czy spełnić groźbę, czy może lepiej oddać sprawę do sądu. Drugie wyjście wydaje się być tańsze. - Wyłączenie oświetlenia to dodatkowe koszty - wyjaśnia Cybulski. Zakład Gospodarki Komunalnej szacuje, że wyłączenie latarni pochłonie 35 tys. zł. Tyle samo może kosztować ich ponowne uruchomienie. ZGK proponuje więc: wprowadzić przerwę w oświetlaniu ulic w godz. 23.00-5.00, od marca do końca roku (107 tys. zł oszczędności) albo wyłączyć w całości oświetlenie na drogach niegminnych - da to 218 tys. zł oszczędności, czyli prawie tyle, ile wojewoda obciął dotacji. - Nie jestem za wyłączaniem oświetlenia, musimy się zastanowić, co zrobić - zapewnia Włodzimierz Cybulski. - Prawdopodobnie, gdy zabraknie nam pieniędzy, złożymy do sądu pozew przeciwko wojewodzie. Ciągle musimy do czegoś dokładać. To jakieś nieporozumienie.

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie