Cannes jest dla sztywniaków

Wojciech Trzcionka
Sylwia Sobczak, Agnieszka Wronka i Anna Teklińska, 18-latki z Warszawy są na festiwalu po raz drugi. Dziennie chcą oglądać po cztery filmy. W ubiegłym roku się to udawało.
Sylwia Sobczak, Agnieszka Wronka i Anna Teklińska, 18-latki z Warszawy są na festiwalu po raz drugi. Dziennie chcą oglądać po cztery filmy. W ubiegłym roku się to udawało.
Rozpoczął się największy zjazd kinomianiaków w Polsce — 4. Festiwal Filmowy „Era Nowe Horyzonty” przedstawiający kino artystyczne, niekonwencjonalne i bezkompromisowe.

Rozpoczął się największy zjazd kinomianiaków w Polsce — 4. Festiwal Filmowy „Era Nowe Horyzonty” przedstawiający kino artystyczne, niekonwencjonalne i bezkompromisowe. W ubiegłym roku filmy obejrzało 56 tys. ludzi. W tym będzie ich jeszcze więcej. Niektórzy w ciągu dziesięciu dni zobaczą nawet pięćdziesiąt tytułów. Sale kinowe staną się dla nich domem.


Koniec z upałami

Festiwal ruszył wczoraj wieczorem, więc oficjalnych danych o frekwencji jeszcze nie ma, ale nawet ich nie potrzeba, żeby stwierdzić, że turystów jest zatrzęsienie. Festiwalową publiczność widać w kolejkach w sklepach, wypełnionych po brzegi kawiarniach, restauracjach, hotelach, akademikach. Cieszyniacy znowu zacierają ręce, bo wreszcie zarobią.
Podczas jedenastu festiwalowych dni odbędzie się ponad 250 pokazów w sześciu miejscach. W nowym kinie, na lodowisku w Czeskim Cieszynie, są 1200 miejsc i ogromny telebim. — Impreza coraz bardziej się rozrasta. W ubiegłym roku już nie mieściła się w Cieszynie, więc trzeba było przyjąć scenariusz, że w tym gości będzie jeszcze więcej i zapewnić im dodatkową salę. Na co dzień współpracujemy z Czeskim Cieszynem, więc z załatwieniem miejsca nie było problemu — mówi wiceburmistrz Włodzimierz Cybulski.

Karnet na całą imprezę kosztuje 214 zł. W jego ramach ludzie mogą (o ile wytrzymają) zobaczyć nawet 50 filmów, w tym 10 tytułów, które były pokazywane w tym roku w Cannes, mają też zniżki na liczne koncerty. Osoby, które odwiedziły Teatr im. A. Mickiewicza, wreszcie nie narzekają na duchotę, bo dopiero co uruchomiono tam klimatyzację.


Wszyscy trąbią

Kinomaniacy zjeżdżali do Cieszyna przez cały miniony tydzień. Amelię Florczak z Łodzi spotkaliśmy we wtorek, gdy z kolegą Radosławem Rekitą szukali noclegu. Znaleźli, choć łatwo nie było. W Cieszynie są po raz pierwszy.
— Przyjechaliśmy, bo o imprezie było bardzo głośno. Wszystkie media trąbiły o festiwalu — mówi 22-latka. — Słyszałam, że to najlepszy festiwal filmowy w Polsce. Przekonamy się — zaciera ręce.

27-letni Radek chce zobaczyć co najmniej kilkanaście filmów, ale na pewno nie będzie ślęczał w kinie cały dzień. — Chcę też pójść na koncerty, pobawić się — mówi członek Stowarzyszenia „Klaps” przy łódzkiej „Filmówce”.


Zabójcza dawka

Wśród festiwalowej publiczności sporo jest też kinoholików, którzy zamierzają oglądać pięć filmów dziennie przez bitych dziesięć dni, a nocami balować na koncertach i w klubach.
— Cannes jest dla sztywniaków. Cieszyn to jest „impra”! — przekonują. Że balowanie non stop jest możliwe, dowiedziono już na poprzednich edycjach festiwalu.
— To masochizm kinowy, bo po obejrzeniu pięćdziesięciu filmów masz wszystkiego dość. Ale warto — mówi 22-letni Michał Walkowiak z Piły. •

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie