"Jeleń" czeka

(two)
„Jeleń” ładnie prezentuje się tylko z zewnątrz. W środku nadal pozostaje wiele do zrobienia.   WOJCIECH TRZCIONKA
„Jeleń” ładnie prezentuje się tylko z zewnątrz. W środku nadal pozostaje wiele do zrobienia. WOJCIECH TRZCIONKA
Właściciel wiekowego hotelu Pod brunatnym jeleniem nadal szuka dla niego inwestora. Jeżeli jednak w najbliższym czasie sprzedaż się nie powiedzie, zamierza dzierżawić poszczególne części obiektu.

Właściciel wiekowego hotelu Pod brunatnym jeleniem nadal szuka dla niego inwestora. Jeżeli jednak w najbliższym czasie sprzedaż się nie powiedzie, zamierza dzierżawić poszczególne części obiektu. Być może więc już niedługo reprezentacyjny obiekt znowu zacznie przyjmować gości.

- Wyremontowaliśmy już pierwsze piętro i przymierzamy do modernizacji kolejnych pomieszczeń. Stawka najmu jest do uzgodnienia - wyjaśnia Henryk Borowski, prezes firmy HB Unibud z Czechowic-Dziedzic, która od 2000 roku jest właścicielem hotelu. - Nadal oczywiście nie wykluczamy, że sprzedamy cały budynek. Wchodzimy do Unii Europejskiej, zainteresowanie takimi nieruchomościami wzrasta. Zobaczymy, czym to się skończy.

Władze miasta bardzo liczą, że Jelenia jednak uda się sprzedać w całości. - Byłoby najlepiej, gdyby obiekt miał jednego właściciela, który przywróciłby mu dawną funkcję. Jeżeli się to jednak nie uda, trudno. Ważne, żeby budynek żył i znowu był wizytówką miasta - przekonuje wiceburmistrz Jan Matuszek.

Gdy w XIX wieku w miejscu Jelenia stał zajazd Pod złotą koroną, oprócz cesarza Józefa II i cara Aleksandra mieszkali tutaj sygnatariusze Pokoju Cieszyńskiego z 1779 roku, przywódcy Konfederacji Barskiej, bp. Adam Stanisław Krasiński, marszałek Michał Hieronim Krasiński, gen. Józef Wybicki, Kazimierz Pułaski, Józef Zaremba, książę Karol Radziwiłł i marszałek Joachim Potocki. W czasie kampanii napoleońskiej gośćmi ówczesnego zajazdu byli poeta Kazimierz Brodziński i książę Józef Poniatowski z całą dworską świtą i oficerami. Z początku wieku zajazd przebudowano. Tylko on w całym mieście miał centralne ogrzewanie, elektryczność, windy i angielskie łazienki, a kuchnia serwowała najwykwintniejsze dania wiedeńskie. Hotel liczył wtedy 67 pokoi. Na parterze znajdowały się restauracja, kawiarnia, sala koncertowo-balowa, pokoje klubowe i zimowa kręgielnia. Przy kawie spotykali się tutaj Tadeusz Reger, Franciszek Popiołek i Julian Przyboś.

Po upadku PRL hotel dostał się w ręce prywatne. Właściciel z czasem zbankrutował i obiekt przejęły banki. Nie były jednak zainteresowane modernizacją Jelenia, więc przez lata stał i niszczał. W 1997 roku na kupno budynku zdecydowała się giełdowa spółka Elektrim. Ruszył remont, który z przerwami trwa do dziś. W międzyczasie Elektrim sprzedał hotel za 1,4 mln zł warszawskiej spółce Adar, ta zaś prawie za bezcen (150 tys. zł) oddała go innej firmie z Warszawy - Sicurze. Spółka zapewniała, że skończy remont Jelenia w 2000 roku, jednak nie płaciła wykonawcy za roboty, więc budynek przejął za długi i dopłatę czechowicki Unibud - obecny właściciel.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Materiał oryginalny: "Jeleń" czeka - Cieszyn Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie