Najnowsza trasa rowerowa w kompleksie „Enduro Trails Bielsko-Biała" została dzisiaj oficjalnie otwarta. Ma ponad 6 km długości, jest najdłuższą i najbardziej urozmaiconą trasą w kompleksie, została nazwana Rock 'n Roll. - Rock and roll dotarł do Bielska-Białej, dotarł w nasze góry. Należy się z tego cieszyć. Zapraszam na nasze trasy, bo stają się znane nie tylko w Bielsku, Polsce, ale także poza granicami kraju - mówił podczas otwarcia wiceprezydent Bielska-Białej Lubomir Zawierucha.

Kompleks „Enduro Trails – Bielsko-Biała” to sieć jednokierunkowych tras rowerowych, tzw. singletracków. Są to najbardziej lubiane przez kolarzy górskich, wąskie, kręte i pofalowane ścieżki o różnym stopniu trudności, od tych łatwiejszych, łagodnie opadających, aż po strome, wymagające technicznie zjazdy. Centrum ścieżek wraz z punktem informacyjnym mieści się w obrębie tzw. miejskich Błoni, u stóp Koziej Góry. Trasy natomiast rozpościerają się pomiędzy Szyndzielnią i Kozią Górą (w masywie Klimczoka). Szyndzielnia wznosi się na wysokość 1030 metrów nad poziomem morza. Na jej szczyt można wjechać najnowocześniejszą w Polsce koleją gondolową. Kozia Góra jest niewielkim wzniesieniem (686 m n.p.m.) o bogatych tradycjach turystycznych. To tutaj funkcjonował najdłuższy tor saneczkarski w Europie (budowla ta nadal jest wyraźnie widoczna). W obu miejscach są klimatyczne schroniska górskie, których historia sięga XIX wieku.

- Nie możemy się jeszcze porównywać z tymi największymi ośrodkami, które są w świecie: Kanadzie, Norwegii, Szwajcarii, ale zrobiliśmy przez te parę lat piękną robotę - mówił wiceprezydent Lubomir Zawierucha. Przypomniał, że z inicjatywą budowy górskich ścieżek rowerowych wystąpił bielski doktor Jakub Jonkisz. - Kiedy przyszedł z pomysłem budowy ścieżek w ramach budżetu obywatelskiego pomyślałem: fajna rzecz, super - powiedział Lubomir Zawierucha. Dodał, że na początku było wiele problemów jak takie trasy zorganizować - prawnych i z własnością gruntów, ale dzięki Nadleśnictwu Bielsko wszystko udało się dopiąć i dwa pierwsze etapy budowy kompleksu zostały zrobione w ramach budżetów obywatelskich, a trzecią część, czyli trasę Rock 'n Roll, sfinansowano z budżetu miasta. Ale to nie koniec.

CZYTAJ CZĘŚĆ II

Wiadomości

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Marcin Stb (gość)

Nareszcie długo wyczekiwana trasa! A raczej łacznik bo na nazwę flow line z prawdziwego zdarzenia nie zasługuje, brak płynności wynikają z błędów wytyczenia, duża niedokładność i brak staranności przy wykonczeniu, wysiewka symboliczna, mało intuicyjnie, zmyłkowo niebezpiecznie miejscami, brak czasu i pora roku tłumaczy błedy, ale lepiej nie robić niż robić źle!. Jeśli trasa tak wyglada w dniu otwarcia to naprawdę mi wstyd za ekipę budująca, bielscy kolarze zasługują na cos więcej, tym bardzie po trzech latach budowania i zbierania doświadczenia! Na pochwale zasługuje twister po poprawkach, duzo lepiej, super płynie, więcej skakania.