Wybierz region

Wybierz miasto

    Po 74 latach pomnik poświęcony legionistom znowu został odsłonięty

    Autor: Jacek Drost

    2008-06-13, Aktualizacja: 2008-06-11 15:45 źródło: Dziennik Zachodni

    Pomnik poświęcony cieszyńskim legionistom, zwany Ślązaczką lub Cieszyńską Nike, który stoi na Wzgórzu Zamkowym, został w sobotę po południu uroczyście odsłonięty. - Mieliśmy straszną tremę.

    Pomnik poświęcony cieszyńskim legionistom, zwany Ślązaczką lub Cieszyńską Nike, który stoi na Wzgórzu Zamkowym, został w sobotę po południu uroczyście odsłonięty.

    - Mieliśmy straszną tremę. Na szczęście cała uroczystość przebiegła tak, jak wcześniej zaplanowaliśmy - opowiada Zbigniew Cichomski, przewodniczący Komitetu Odbudowy Pomnika "Legionistom Ślązakom Poległym za Polskę".


    Przygotowania do uroczystości trwały od dawna. Komitet miał pomysł, jak to wyjątkowe wydarzenie upamiętnić. Chciał m.in. przygotować inscenizację z wymarszu legionistów na wojnę. Niestety, z powodu braku pieniędzy, z niektórych pomysłów musiał zrezygnować. Tak czy inaczej sobotnia uroczystość była wyjątkowa. Przybyło mnóstwo mieszkańców, dopisali zaproszeni goście, w tym sekretarz generalny Rady Ochrony Walki i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik. Uroczystości rozpoczęły się spotkaniem poświęconym historii legionów, połączonym z wystawą fotograficzną. Później była msza w rotundzie św. Mikołaja. Okolicznościowe przemówienia wygłosili zaproszeni goście. Występowały chóry, przygrywały orkiestry.

    - 7 czerwca 2008 roku na zawsze pozostanie dniem szczególnym - powiedział Cichomski. - Jestem wdzięczny tym, którzy na nasz dramatyczny apel "Pomóżmy Ślązaczce" nie pozostali obojętni. Tylko dzięki pomocy, tej dużej i tej małej, której jako Komitet Odbudowy doświadczyliśmy od różnych osób i instytucji udało się wygrać tę bitwę, ba, batalię o przywrócenie miastu pomnika.


    Ślązaczka po raz pierwszy została odsłonięta 28 października 1934 roku. Na Śląsku Cieszyńskim to było wielkie wydarzenie. W uroczystościach wzięło udział 10-15 tysięcy ludzi, w tym śląscy legioniści oraz przedstawiciele władz i organizacji niepodległościowych. Monument odsłonił ówczesny wojewoda śląski Michał Grażyński.

    Niestety, po pięciu latach, przed południem 1 września 1939 r., miejscowi zwolennicy Hitlera zniszczyli monument. Metalowe elementy schowali na podwórzu Muzeum, gdzie czekały na pocięcie i przetopienie w hucie. Miejsce, w którym złożono brązowy odlew Ślązaczki, odnaleźli jednak trzej cieszyńscy harcerze. W okupacyjną noc Wilhelm Powada, Wilhelm Sztefek i Alfons Tomica wykradli dwie płaskorzeźby z brązu oraz kartusz fundatorów. Postaci Ślązaczki nie zdołali unieść.


    Odzyskane pamiątki zamurowali we wnęce w domu przy ul. Przykopa 20. Zostały odnalezione dopiero po wojnie podczas rozbiórki domu. Powojenne władze miasta nie były zainteresowane pamiątkami. W miejscu, gdzie kiedyś stała Ślązaczka, wzniosły pomnik-symbol wdzięczności Armii Radzieckiej. Alfons Tomica odzyskane pamiątki przekazał harcerzom, którzy trzymali je w Izbie Tradycji.

    W latach 90. ubiegłego wieku symbol wdzięczności Armii Radzieckiej został rozebrany. Tymczasem Ślązaczka żyła w świadomości ludzi. Kilka razy zawiązywał się Komitet Odbudowy Pomnika. Za każdym razem nie mógł sprostać wyzwaniu, jakim była odbudowa monumentu. Gdy rozeszła się wieść, że na skwerze zostanie zbudowana fontanna, w marcu 2003 r. zawiązał się Komitet Odbudowy Pomnika Legionistów Śląskich, którego przewodniczącym został Cichomski, pasjonat historii. W jego skład weszli także Władysław Macura, cieszyński artysta-rzeźbiarz prof. Jan Herma i syn Alfonsa Tomicy, Piotr.


    Rozpoczęliśmy działalność od opracowania projektu odbudowywanego monumentu. Nie było to łatwe, bo nie zachowała się dokumentacja techniczna - wspomina Cichomski.

    Udało się jednak sprostać wszystkim wymogom stawianym m.in. przez konserwatora zabytków. Odlew wykonała firma z Gliwic. W Krakowie członkowie komitetu znaleźli Danutę Bielecką, córkę twórcy pomnika Jana Raszki. Dzięki jej informacjom w Muzeum Medalierstwa we Wrocławiu udało się odnaleźć wykonaną z gipsu replikę Ślązaczki. Na podstawie tego właśnie modelu powstał odlew Ślązaczki. Ma ona 2 metry i 15 cm, waży 320 kg. Dzięki sprzedaży cegiełek i znalezieniu sponsorów, z trudem udało się uzbierać sumę potrzebną do odbudowy pomnika (ok. 240 tys. zł). Cokół i postać Ślązaczki zostały przywiezione do Cieszyna w październiku 2005 r.

    W sobotę Ślązaczka została ponownie odsłonięta. Uczyniły to Danuta Bielecka, córka Raszki oraz Barbara Michejda-Pinno, kuzynka dra Władysława Michejdy, przedwojennego burmistrza Cieszyna. Mieszkańcy nie kryli wzruszenia. Wierzą, że pech Cieszyńskiej Nike już się skończył.


    Szlak bojowy Legionu Cieszyńskiego

    8 sierpnia 1914 r. w Cieszynie zawiązał się Legion Śląski, zwany także Cieszyńskim. Tworzyło go 600 ochotników ze Śląska Cieszyńskiego i Pogranicza Morawskiego. 21 września Legion Śląski opuścił Park Sikory, obecnie znajdujący się w Czeskim Cieszynie. Pociągiem odjechał do Mszany Dolnej, gdzie dołączył do oddziału Legionu Wschodniego. Cieszyniacy znacznie przyczynili się do bojowej sławy II Brygady Legionów, dowodzonej przez gen. Józefa Hallera. Uczestniczyli we wszystkich kampaniach wojennych w Karpatach i Besarbii, na Bukowinie i Wołyniu. Krwawe walki z cesarską armią przyniosły liczne ofiary. Na dalekim Polesiu zginęli m.in. nauczyciel i poeta, dowódca kompanii por. Jan Łysek czy komendant Drużyny Skautowskiej im. Kazimierza Pułaskiego Tadeusz Farny.
    Więcej na temat: 

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)